W poniedziałkowy wieczór zakończyła się 25. kolejka ORLEN Superligi. Zapraszamy na skrót wszystkich spotkań.
Azoty Puławy – Energa Borys MMTS Kwidzyn 30:38 (15:18)

W spotkaniu otwierającym 25. serię Superligi, Azoty Puławy podjęły u siebie Energę Kwidzyn.

Od początku na boisku lepiej radzili sobie goście, którzy już od drugiej minuty prowadzili. Dopiero w dwudziestej gospodarzom udało się wyjść na 10:9, jednak nie utrzymali tej przewagi do przerwy.

Po zmianie stron zespół z Kwidzyna posłał dwie serie potrójnych rzutów i odskoczył na siedem bramek. Do końcowego gwizdka dodali jeszcze dwa trafienia i ostatecznie wygrali mecz ośmioma „oczkami”.


Azoty:
 Tsintadze Borucki – Gogola 8, Antolak 4, Janikowski 4, Jaworski 4, Jarosiewicz 3, Przychodzeń 2, Urbanek 2, Zarzycki 2, Dichaminjia 1, Bereziński.
Kary: 6 minut.

Energa MMTS: Zakreta, Matlęga – Łazarczyk 6, Bekisz 5, Jankowski 5, Czarnecki 5, Welcz 4, Potoczny 4, Malczak 3, Lewczyk 2, Pilitowski K. 2, Pilitowski M. 1, Landzwojczak 1.
Kary: 12 minut.

 

Orlen Wisła Płock – WKS Śląsk Wrocław 36:26 (16:10)

W Płocku niespodzianki nie było. Wisła poradziła sobie z ostatnią drużyną w tabeli bez problemu.
W pierwszej części Nafciarze atakowali pełnymi seriami bramkę rywali i na przerwę schodzili z przewaga sześciu trafień.

W drugiej połowie gospodarze nadal kontrolowali grę i dopisali do swojej puli trzy punkty.

Wisła: Alilović, Jastrzębski – Daszek 4, Piroch 1, Janc 5, Sroczyk 2, Stepancić 2, Serdio 2, Susnja, Fazekas 4, Krajewski 2, Dawydzik 4, Mihić, Szita 2, Michałowicz 3, Zhitnikov 4.
Karne: 2/3
Kary: 2 min.

Śląsk: Małecki, Dudek – Gądek 8, Salacz 5, Granowski 4, Kornecki 3, Wielgucki 2, Cherkashchenko 1, Adamski 1, Majewski 1, Famulski 1, Ramiączek, Mucha.
Karne: 1/1
Kary: 6 min.
Czerwona kartka: Ramiączek w 48′

MKS Zagłębie Lubin – KGHM Chrobry Głogów 27:35 (11:21)

Początkowo mecz był bardzo wyrównany, ale od 24. minuty głogowianie odpalili piąty bieg i umieścili piłkę w siatce gospodarzy aż siedem razy z rzędu. To dało im dziesięciobramkowe prowadzenie po pierwszej połowie.

W drugiej „Miedziowi” próbowali gonić wynik, jednak nie byli w stanie zbliżyć się do rywali.

 

Energa MKS Kalisz – Corotop Gwardia Opole 24:24, k. 2:4 (12:14)

W Kaliszu lepiej zaczęli przyjezdni wysuwając się na czterobramkowe prowadzenie, jednak z czasem do głosu doszli również gospodarze doganiając wynik. Gwardziści dołożyli kolejne dwa trafienia i na przerwę schodzili prowadząc 14:12.

Po zmianie stron, opolanie powiększali swoją przewagę, ale miejscowi małymi krokami starali się doprowadzić do remisu i udało im się to w ostatnich sekundach meczu. Dlatego o wygranej musiały zadecydować rzuty karne, w których lepsi byli goście.

Energa MKS Kalisz: Hrdlicka, Szczecina – Starcević 4 (1/1), Fedeńczak 3, Kowalczyk 3, Kucharzyk 3, Wróbel 3, Doncow 2, Ribeiro 2, Bekisz 1, Kus 1, Molski 1, Moryń 1
Karne: 1/1
Kary: 10 min. (Kucharzyk, Doncow, Ribeiro, Kus, Moryń – 2 min.)

Corotop Gwardia Opole: Ałaj, Malcher – Pelidija 6 (1/2), Jędraszczyk 5, Wojdan 4 (1/2), Kamiński 3, Luksa 2, Milewski 1, Wandzel 1, Widomski 1, Wrzesiński 1, Hryniewicz, Jendryca, Łangowski, Sosna, Stempin
Karne: 2/4
Kary: 2 min. (Luksa – 2 min.)

Industria Kielce – PGE Wybrzeże Gdańsk 31:28 (15:14)

Zespół Patryka Rombla postawił się w Hali Legionów żółto-biało-niebieskim.
Szybko objęli prowadzenie i kielczanie musieli praktycznie przez całą pierwszą połowę gonić rywali.
Dopiero podyktowany w ostatnich sekundach rzut karny Szymona Sićki wyprowadził jego zespół na prowadzenie.

Początek drugiej połowy był wyrównany, ale od 40. minuty Industria zaczęła odskakiwać z wynikiem i nie pozwalała przyjezdnym na zbliżenie i finalnie to ona zgarnęła trzy punkty.

Industria Kielce: Wałach 3/10, Cordalija 11/29  Karalek 5, Olejniczak 5, A. Dujshebaev 4,  Surgiel 4, Kaddah 3, Maqueda 3 Cz, Sićko 2, Monar 2, D. Dujshebaev 1, Karacić 1, Gębala 1, Osuch, Rogulski.

PGE Wybrzeże Gdańsk: Zembrzycki 16/46, Poźniak – Czapliński 6, Stanescu 4, Będzikowski 4, Papina 4, Protsiuk 3, Pepliński 2, Siekierka 2, Domagała 1, Góralski 1, Peret 1, Zmavc, Papaj, Tomczak

 

Zepter KPR Legionowo – Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 33:26 (18:14)

Przez pierwszy kwadrans w Legionowie obie drużyny toczyły zacięty bój i żadna z nich nie była w stanie zbudować przewagi. Z czasem udało się to miejscowym i na przerwę schodzili z czterema bramkami zapasu.

Po przerwie zespół z Piotrkowa zbliżył się na dwa „oczka” ale gospodarze szybko się obudzili i zaczęli odbudowywać swoją przewagę. Ostatecznie pokonali piotrkowian siedmioma bramkami.

 

Górnik Zabrze – Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski 32:33 (18:19)

W ostatnim meczu tej kolejki, zabrzanie podjęli u siebie drużynę z Ostrowa.

Początkowo oglądaliśmy równą walkę, jednak ostrowianie zaczęli uciekać rywalom i w 20. minucie prowadzili już sześcioma bramkami. Do przerwy gospodarzom udało się odrobić straty i na przerwę schodzili już tylko przy bramce różnicy.

Druga odsłona była zaciętą walką o każdą bramkę, a pojedynek finalnie wygrali przyjezdni.