Trenerzy naszych reprezentacji w biathlonie zdecydowali kto pojedzie na pierwszy tegoroczny Puchar Świata. Inauguracja sezonu olimpijskiego nastąpi w Oestersund, gdzie między 29 listopada, a 7 grudnia najlepsi biathloniści będą walczyć o pucharowe punkty.Na zawodników czeka rywalizacja w sztafetach, biegach indywidualnych, sprintach oraz biegach pościgowych.

Zaledwie 12 dni pozostało do inauguracji Pucharu Świata w biathlonie w sezonie 2025/2026. Natomiast dzisiaj Polski Związek Biathlonu ogłosił powołania na pierwszy tydzień zarówno u kobiet jak i mężczyzn.

Skład kadry kobiet:

  • Anna Mąka,
  • Natalia Sidorowicz,
  • Joanna Jakieła,
  • Anna Nędza-Kubiniec
  • Kamila Żuk

Tobias Torgensen zaznaczył, że walka o miejsce w drużynie była bardzo zacięta. – Łączyliśmy dane z zeszłego sezonu, letnich startów i wyników w Geilo. Ostatnie decyzje były naprawdę „na styku”, a to Norwegia przesądziła o wyborze. Szkoleniowiec Polek zwrócił uwagę również na brak dużej liczby treningów na śniegu, który od wczesnej jesieni był atutem rywalek. – Mamy znacznie mniej kilometrów na śniegu niż konkurencja, więc spodziewam się szybkiego postępu już w Oestersund. Dziewczyny wchodziły na śnieg dopiero w ostatnich tygodniach, a to mocno wpływa na rytm strzelecki i tempo biegu.

Skład kadry mężczyzn

  • Jan Guńka,
  • Fabian Suchodolski,
  • Wojciech Skorusa,
  • Konrad Badacz
  • Marcin Zawół

W Oestersund zabraknie Grzegorza Galicy, który z dobrej strony prezentował się w ostatni weekend w Gielo (pisaliśmy o tym tutaj). Nasz młody biathlonista nie może wystąpić w Szwecji z powodu braku punktów w efekcie czego będzie musiał zacząć od startów w Pucharze IBU.

Nowy trener męskiej kadry Uroš Velepec podkreśla, że rywalizacja w Geilo była silniejsza niż w typowym Pucharze Świata. Norwegowie walczyli o miejsca w kadrze, Francuzi mieli problemy, a Polacy zyskali cenne doświadczenie. Duży krok naprzód wykonali Skorusa i Zawół.

Velepec podkreśla też, że Jan Guńka i Konrad Badacz wciąż pracują nad stabilizacją formy po mocnych obciążeniach treningowych. Guńka w Norwegii zanotował słabszy pierwszy start, ale w drugim pokazał bardzo szybki bieg. Badacz z kolei dwukrotnie prezentował solidny poziom, choć – jak ocenia trener – stać go na więcej i peak formy ma przyjść dopiero w Pucharze Świata.

Powołanie pięciu zawodników to zabezpieczenie sztafety na pierwszy weekend. – Nie możemy ryzykować braku pełnego składu. Po niedzielnych startach jedna osoba przejdzie do IBU Cup – dodaje trener.