Reprezentantki Norwegii wygrały dzisiejszą sztafetę kobiet i wykorzystały ogromny pech faworytek ze Szwecji, które dwukrotnie upadły. Polki zajęły dwunaste miejsce, lecz gdyby nie złamany kijek mogło być miejsce w czołowej dziesiątce.

Polki nie mogą uznać swoich występów na IO w Mediolanie i Cortinie za niezwykle udane. Nasze panie wystąpiły w składzie: Monika Skinder, Eliza Rucka- Michałek, Aleksandra Kołodziej oraz Izabela Marcisz. Pierwsze dwie nasze zawodniczki występowały w stylu klasycznym, a kolejne dwie dowolnym. Po pierwszej zmianie Biało-Czerwone zajmowały trzynastą lokatę, a na prowadzeniu były główne faworytki do złota – Szwedki.

Niestety dla reprezentantek Trzech Koron to były miłe złego początki. Biegnąca na drugiej zmianie Ebba Andersson najpierw zaliczyła niegroźnie wyglądający upadek, przez co została wyprzedzona przez Norweżkę i Włoszkę. Natomiast później przed linią zmian Ebba ponownie się przewróciła, tracąc wiązanie w narcie! Przez brak serwismenów w pobliżu, Szwedki straciły ogrom czasu i ich reprezentantka musiała na jednej narcie biec przez kilkanaście metrów. Po drugiej zmianie Szwedki były dopiero na ósmej pozycji z ogromną stratą i musiały drżeć o medal. Eliza Rucka-Michałek miała natomiast znakomity czas zmiany, dzięki czemu Polki wyprzedziły Estonki i znacząco zbliżyły się do Francji.

Trzecia zmiana to prawdziwa wielka pogoń gwiazdy igrzysk – Fridy Karlsson, która wyprowadziła Szwecję na czwartą lokatę z małą stratą do podium. Niezagrożone z minutową przewagą były Norweżki, natomiast tym razem przygody miały Polki. Aleksandra Kołodziej pomimo dobrego biegu złamała kijek, przez co nasza kadra straciła ogrom cennego czasu. Po trzech zmianach nasze biegaczki zajmowały ponownie trzynastą lokatę z prawie 30-sekundową stratą do Estonek.

Ostatecznie bieg wygrały Norweżki z blisko minutową przewagą nad drugą Szwecją! W pojedynku sprinterek lepsza okazała się biegaczka Trzech Koron, która dogoniła, a następnie wyprzedziła zawodniczki z Włoch i Finlandii. Dla Finek oznaczało to jednak wywalczenie brązowego medalu. Na czwartym miejscu były goniące i poprawiające się na każdej zmianie Niemki. Dobry bieg miała za sobą również Izabela Marcisz, która wyprzedziła Estonkę i zbliżyła się do Czeszki plasując naszą reprezentację na dwunastym miejscu. Polki gdyby nie złamany kijek miały realną szansę na pozycję w czołowej dziesiątce.