Bilard: Wojciech Szewczyk wygrywa turniej Pucharu Świata – China Open!

Dziś zakończył się turniej Pucharu Świata – China Open w bilardzie w odmianie 9 bil mężczyzn i kobiet. Polskę reprezentowała grupa 7 bilardzistów (6 w męskim oraz 1 w kobiecym turnieju): Szymon Kural, Wojciech Szewczyk, Daniel Macioł, Mieszko Fortuński, Mateusz Śniegocki, Konrad Juszczyszyn oraz Katarzyna Wesołowska.
Faza grupowa
Faza grupowa nie odbywała się tak jak w innych sportach, tylko zawodnicy zostali przydzieleni do drabinki, w której zwycięzca awansował dalej, a przegrany otrzymywał jeszcze jedną szansę w drabince przegranych na przestrzeni tej konkretnej grupy. W każdej grupie było 8 zawodników, a do fazy pucharowej awansowała dwójka zawodników z każdej drabinki.
Najlepiej w tej fazie poradzili sobie Szymon Kural oraz Wojciech Szewczyk, którzy nie przegrali ani jednego spotkania w fazie grupowej. Do fazy pucharowej awansował z drabinki przegranych również Daniel Macioł, który wyeliminował w decydującym meczu po deciderze innego Polaka Mieszko Fortuńskiego. Do Mieszka dołączyli również Mateusz Śniegocki, Konrad Juszczyszyn oraz w turnieju pań Katarzyna Wesołowska, którzy przegrali wszystkie swoje mecze.
1/16
Wojciech Szewczyk trafił w 1 rundzie fazy pucharowej na Bośniaka Sanjina Pehlivanovica. Mecz był bardzo jednostronny. Polak bowiem pozwolił swojemu rywalowi na zwycięstwo w zaledwie jednym frejmie.
Większa nerwówka była w meczu Daniela Macioła, zwłaszcza po tym, gdy jego przeciwnik – Grek Alexander Kazakis wygrał trzy pierwsze partie tego meczu. Na szczęście Polak po ciężkim początku, stosunkowo szybko się przebudził i już po 8 frejmie doprowadził do remisu, a później przejął pałeczkę i wygrał 11:8.
Tyle szczęścia nie miał Szymon Kural, który przegrał w 1/16 finału z Niemcem Joshuą Fillerem 7:11 i odpadł z China Open w 1 rundzie fazy pucharowej.
1/8
W 2 rundzie obaj Polacy trafili na rywali z Tajwanu. Szewczyk na Yi Hsuana Suna, a Maciąg na Fu Che Weia. To były dwa bardzo wyrównane starcie, gdzie praktycznie do samego końca ważyły się losy tych spotkań. W 18 frejmie, w rywalizacji do 11 wygranych partii, u Wojciecha był remis po 9. Wtedy Polak się zmobilizował i wygrał dwie następne partie, dzięki czemu wygrał ten mecz. Daniel swoją lepszą grę pokazał od stanu po 6. Od tego momentu bowiem Wei wygrał zaledwie dwie partie i mieliśmy dwóch Polaków w ćwierćfinale Pucharu Świata China Open.
1/4
Ćwierćfinał to kolejne spotkania Polsko-Tajskie, które były nawet jeszcze bardziej wyrównane. Wojciech po wspaniałym początku, gdzie wygrywał już 7:2, przegrał kolejne 6 z 7 możliwych frejmów. Końcówka należała na całe szczęście do Polaka, który awansował do półfinału.
W ćwierćfinale Macioł doszło do ostatecznego frejma, gdyż wynik po 20 partiach opiewał na po 10 i nie było wiadomo do samego końca, kto dołączy do Wojtka w półfinale. Ostatecznie więcej zimnej krwi zachował Daniel i to on wbił ostatnią bilę okraszoną numerem 9, dzięki czemu zmierzył się z Szewczykiem.
Polski Półfinał
Wojciech powtórzył schemat z ćwierćfinału w polskim półfinale. Rozpoczął on bowiem od 3 wygranych frejmów z rzędu. Tylko i wyłącznie, aby w środkowej części meczu jego rywal, którym w tym przypadku był Macioł, go dogonił – po 7. Od tego momentu jednak Szewczyk wygrał wszystkie partie tego meczu i awansował do finału China Open, a Daniel musiał się zadowolić brązowym medalem.
Finał
Polak w finale trafił na Chińczyka Jinhu Danga i tym razem ten finał, mimo przegranej w pierwszym frejmie, totalnie zdominował. Poza tą pierwszą partią Chińczyk wygrał jeszcze 5 przez cały ten mecz. Pozostałe 11 frejmów wygrał Polak i stał się mistrzem China Open.