W pierwszej rundzie Mistrzostw Świata w darcie Sebastian Białecki zmierzył się z rozstawionym z numerem „4” Anglikiem Stephenem Buntingiem. Reprezentant Polski stoczył kapitalny bój z jednym z faworytów do końcowego triumfu. Polak wrócił do meczu ze stanu 0:2, przegrywając dopiero po grze na przewagę.

Mistrzostwa Świata czas start – na pierwszy ogień Sebastian Białecki

Od czterech dni w Anglii trwa najważniejszy turniej w roku kalendarzowym – Mistrzostwa Świata z udziałem dwóch reprezentantów Polski – Sebastiana Białeckiego i Krzysztofa Ratajskiego. W niedzielnej sesji wieczornej na parkiecie w Ally Pally zaprezentował się młodszy z Polaków, dla którego los nie był zbytnio łaskawy. Łodzianin trafił na półfinaliste sprzed roku, jednego z faworytów do tytułu, czwartego dartera w światowym rankingu – Anglika Stephena Buntinga.

Reprezentant Anglii już w pierwszym secie zaprezentował się z najlepszej możliwej strony. Trafił czterokrotnie najwyższą wartość na tablicy, kończąc premierową część spotkania ze średnią blisko 120 punktów. Sebastian był w stanie ugrać zaledwie jednego lega, broniąc swojego licznika.

Podobnie wyglądała druga część rywalizacji. Bunting po raz kolejny pozwolił rywalowi na zdobycie jednego lega, lecz jego gra nie była już tak zjawiskowa. W trzecim secie Białecki wykorzystał zdecydowanie słabszy moment rywala, wygrywając seta bez straty żadnego lega. W czwartej po raz kolejny Anglik miał wyraźne problemy z dobrym punktowaniem, co wzorowo wykorzystał młody reprezentant Polski. Najpierw wygrał dwa legi, a w rozdaniu zamknął seta, doprowadzając do setowego remisu!

W decydującej partii również trwała wyrównana walka. Stephen był wyraźnie zfrustrowany swoją grą, co tylko napędzało, który prowadził w partii 2:1, będąc o krok od ogromnej sensacji. Chwile po tym Anglik doprowadził do remisu, dzięki czemu kibice oglądali pierwszą na mistrzostwach grę na przewagi (wygrywa ten, który uzyska dwa legi przewagi, bądź jako pierwszy wygra jedenastego lega). Z decydującym partiach Bunting wrzucił wyższy bieg, zamykając całe spotkanie, meldując się w drugiej rundzie darterskiego mundialu, gdzie czeka na niego reprezentant Indii.

Pomimo porażki należą się ogromne słowa uznania dla naszego zawodnika, który do samego końca walczył z jednym z głownnych faworytów do tytułu.

Pierwsza runda Mistrzostw Świata: 

SEBASTIAN BIAŁECKI – STEPHEN BUNTING 2:3