Eurocup 3: Kacper Sztuka zajął 3 miejsce w tej serii!

Dziś zakończył się sezon 2025 w serii Eurocup 3. Mieliśmy w niej 2 Polaków, Kacpra Sztukę, który po dość niefortunnym sezonie w Formule 3, próbował się odbić oraz Maćka Gładysza, który debiutował za kółkiem bolidu w specyfikacji F3.
Krótkie podsumowanie występów Polaków (przed ostatnią rundą)
Sezon rozpoczął się w Austrii Red Bull Ringu. Dla debiutanta był to weekend dwóch zupełnie różnych wyścigów. W 1 z nich Gładysz nie zdobył choćby punktu, za to drugi przejechał idealnie i zaliczył swoje jedyne, nie tylko miejsce na podium, ale również zwycięstwo. Przez resztę sezonu najwyższą pozycję Gładysz zajął na Monzie – 4 miejsce, a tak kończył zazwyczaj w drugiej połowie pierwszej dziesiątki.
Kacper miał wyśmienity początek sezonu. Już w pierwszym wyścigu bowiem zajął 2 miejsce, a podczas drugiego weekendu w Portimao dwukrotnie był trzeci. Apogeum dobrych wyników Sztuki nadeszło na torze w Paul Ricard. Rozpoczął tę rundę bowiem od 3 miejsca, a skończył na najwyższym stopniu podium. Niestety po tym weekendzie wyścigowym forma minimalnie zmalała i Kacper wrócił na podium dopiero podczas przedostatniej rundy na torze w Jerez, gdzie zajął 2 lokatę.
Warto dodać, że podczas trzech rund wystąpił również Wiktor Dobrzański. Jechał on na Red Bull Ringu, Monzie i Spa, ale nie zdobył choćby punktu.
Klasyfikacja 7/8 rund:
1. Mattia Colnaghi – 256 pkt
2. Valerio Rinicella – 203 pkt
3. Ernesto Rivera – 176 pkt
….
4. Kacper Sztuka – 165 pkt
9. Maciej Gładysz – 87 pkt
37. Wiktor Dobrzański – 0 pkt
Katalonia
Bardzo dobrze i niezwykle szczęśliwie ułożyły się dla Kacpra pierwsza część czasówki, która ustalała kolejność startową do pierwszego wyścigu. Sztuka uzyskał w nich 4 czas, ale przez skasowane czasy oraz karę za incydenty z poprzedniej rundy Kacper mógł ustawić swój bolid z 1 pola. Maciek w tym całym zamieszaniu wystartował z czwartego.
Pierwszy wyścig dla Kacpra był dość spokojny. Sztuka bowiem był nieuchwytny i prowadził od startu do mety. Co jednak najważniejsze zrodziło się za jego plecami. Jego najgroźniejszy rywal w walce o podium w klasyfikacji generalnej – Meksykanin Ernesto Rivera, nie dojechał do mety. Dzięki takim wynikom, Polakowi, nie tylko udało się dogonić Riverę w klasyfikacji generalnej, ale również go przegonił.
Dużo więcej działo się u Maćka z drugiej strony. Polak jak mogło się wydawać, wystartował idealnie i od razu przebił się na 3 miejsce. Później przez pierwszą połowę wyścigu pojedynkował się o drugą lokatę z Michaelem Belovem. Po samochodzie bezpieczeństwa w związku z groźnie wyglądającym wypadkiem Abkhazawy, któremu nic się nie stało, Belov popełnił błąd, dzięki czemu przez chwilę fani Biało-czerwonych kierowców mogli się cieszyć z pierwszego i drugiego miejsca Polaków. Niestety chwilę później Gładysz spadł na trzecie miejsce, na którym przejechał linię mety. Na domiar złego sędziowie przyjrzeli się momentu startu Macieja i dopatrzyli się falstartu, co wiązało się z 10 sekundami kary i spadkiem na 13 pozycję.
Słabiej poszły kwalifikacje do wyścigu drugiego. Tam Kacper był dopiero szósty, a Maciek mógł ustawić swój bolid dopiero na 11 miejscu.
Błyskawicznie na torze w drugiej części rywalizacji pojawił się SC. Gładysz od startu do momentu pojawienia się pierwszego samochodu bezpieczeństwa spadł na 13 lokatę. Na restarcie Maciek utracił jeszcze jedną pozycję, którą jednak po chwili odzyskał i ukończył wyścig na odległym 13 miejscu.
Kacper z drugiej strony na starcie oraz przy drugim restarcie zyskiwał po jednej pozycji. W końcówce mocno jeszcze naciskał na Carrasquedo, ale nie udało mu się wbić na podium. Rivera ukończył za Sztuką, więc oznaczało to pewne 3 miejsce w klasyfikacji generalnej. Jeszcze przed tym weekendem, co prawdy były matematyczne szanse na drugie miejsce, które w ostateczności zajął Rinicella, ale Włoch, nie dość, że pierwszy z dwóch kończących wyścigów dojechał tuż za Sztuką, to jeszcze w ostatnim był przed nim.
Klasyfikacja generalna:
1. Mattia Colnaghi – 256 pkt
2. Valerio Rinicella – 221 pkt
3. Kacper Sztuka – 200 pkt
…
10. Maciej Gładysz – 87 pkt
37. Wiktor Dobrzański – 0 pkt
Autor: Maksymilian Żminkowski