W 6. kolejce siatkarskiej Ligi Narodów Polki zmierzyły się z mistrzyniami olimpijskimi Amerykankami.

Oba zespoły w historii LN mierzyły się ze sobą osiem razy. Sześć pierwszych padło łupem Amerykanek, a w dwóch ostatnich górą były Polki, a dzisiaj dołożyły kolejną wygraną.

W dotychczasowych meczach VNL 2025 siatkarki z USA odniosły dwa zwycięstwa i poniosły cztery porażki. Biało-Czerwone wygrały pięć spotkań i jedno przegrały.

– Mecze tutaj będą wyzwaniami, jeśli spojrzymy na to, z jakimi rywalami zagramy i jaki jest ich poziom, natomiast nie wszyscy są w optymalnych składach. Myślę, że jeśli mówimy o byciu konkurencyjnym wobec najlepszych na świecie, musimy odnosić się raczej do mistrzostw świata i Europy niż do Ligi Narodów. Przed turniejem finałowym wiele zespołów wykorzystuje VNL, by się rozwijać. Z tego względu rozgrywki nie mogą być takim punktem odniesienia dla konkurencyjności danej drużyny, jakim są mistrzostwa świata, Europy czy igrzyska olimpijskie – mówił przed meczem Stefano Lavarini.

 

Lepiej w mecz weszły rywalki, które szybko zbudowały kilkupunktową przewagę. Na szczęście nasze siatkarki szybko wyrównały wynik.
Z czasem Amerykanki ponownie uciekały z wynikiem, jednak Polki deptały im po piętach, ale nie na tyle mocno, żeby wygrać tę odsłonę.

W drugiej Biało-Czerwone pojawiły się na boisku bardziej skupione i to przeciwniczki przez cały set musiały dążyć do wyrównania.
Rewelacyjnie w ataku spisywała się Martyna Łukasik, która dołożyła jeszcze trzy asy serwisowe, w tym ten najważniejszy, który dał wygraną w drugim secie.

Trzecią partię od asa serwisowego rozpoczęła Julita Piasecka.
Przez pierwsze minuty oglądaliśmy walkę punkt za punkt. W kolejnych Polki powoli budowały przewagę dobrymi atakami i wygrały tę część różnicą ośmiu punktów.

W czwartej, decydującej partii początkowo lepiej radziły sobie Amerykanki.
Biało-Czerwone szybko wróciły na „dobre tory” i znowu uruchomiły skuteczny atak i posłały pięć asów, które przyczyniły się do wygranej całego meczu 3:1.

Liga Narodów kobiet:

Polska – USA 3:1 (20:25, 25:20, 25:17, 25:18):1.