Kanadyjski sen Kaśnikowskiego wciąż trwa. Świetna dyspozycja Polaka

Maks Kaśnikowski wspaniale spisuje się w Kanadzie. Biało-Czerwony odniósł zwycięstwo nad najwyżej rozstawionym tenisistą w turnieju i awansował do półfinału Challengera w Drummondville. Nasz zawodnik prezentuje nieprawdopodobną formę na koniec bardzo trudnego sezonu.
Maks Kaśnikowski rozegrał bardzo solidny mecz przeciwko najwyżej rozstawionemu Liamowi Draxlowi i po świetnym występie zameldował się w półfinale Challengera w Drummondville. Polak od początku narzucał presję na returnie, już w dwóch pierwszych gemach wypracowując pięć break pointów. Dopiero przy stanie 2:2 zdołał wykorzystać okazję i objął prowadzenie 3:2. Od tego momentu to on musiał pilnować własnego serwisu, zwłaszcza w ósmym gemie, kiedy obronił cztery break pointy. Ta odporność w kluczowych momentach dała mu pierwszego seta, wygranego 6:4.
W drugiej odsłonie Kaśnikowski imponował regularnością oraz defensywą. Wyciągał piłki praktycznie nie do obrony, zmuszał Kanadyjczyka do ryzyka, a im dłuższe wymiany się toczyły, tym częściej popełniał błędy Draxl. Przełamanie zdobyte w siódmym gemie pozwoliło Polakowi przejąć pełną kontrolę nad końcówką meczu. Spotkanie zakończyło się kolejnym breakiem, dzięki czemu Kaśnikowski zamknął pojedynek wynikiem 6:4, 6:3 i zanotował ósme zwycięstwo z rzędu.
Awans do półfinału oznacza dla niego najlepszy występ na poziomie Challengerów od czerwca ubiegłego roku, kiedy triumfował w Poznaniu. Seria dobrych wyników przełoży się również na znaczące przesunięcie w najnowszym rankingu ATP! Polak ma już zapewniony skok o ponad 150 miejsc! Jego półfinałowym rywalem będzie turniejowa „czwórka”, Daniił Glinka.