Koszykówka: Dziki rozbijają rywala na wyjeździe! Kapitalna dyspozycja stołecznego klubu!

Dziki – Riga Zelli

Co za mecz w wykonaniu zawodników Dzików Warszawa. Podopieczni Marco Legovicha rozbili na wyjeździe czeski Ołomuniec 101:55, notując drugie zwycięstwo w Lidze Północnoeuropejskiej. Najwięcej punktów dla Dzików zdobył Amerykanin Tahlik Chavez – 23.

Dziki Warszawa miały zaledwie jeden dzień przerwy pomiędzy spotkaniem ligowym z GTK Gliwice (przegranym 82:88) a meczem 3. kolejki zmagań grupy C Europe North Basketball League z czeskim zespołem z Ołomuńca

Spotkanie od samego początku było jednostronne. Warszawianie bardzo dobrze weszli w mecz, rzucając w pierwszej kwarcie aż 30 oczek. Co więcej, gospodarze mieli ogromne problemy w ataku, a najlepszym tego przykładem są zaledwie cztery zdobyte punkty w dziesięć minut. Druga kwarta była już bardziej wyrównana, która padła łupem ekipy z Czech. Do przerwy Dziki Warszawa prowadziły jednak 50:28.

Po zmianie stron podopieczni Marco Legovicha kontrolowali spotkania, z minuty na minutę powiększając przewagę. Po dwóch kwadransach spotkania warszawianie prowadzili 74:43. W ostatniej kwarcie zatrzymali rywala na zaledwie 12 punktach, zwiększając dystans do prawie 50 punktów, wygrywając ostatecznie 101:55. Dla polskiego zespołu to drugie zwycięstwo w Lidze Północnoeuropejskiej.

Europe North Basketball League — grupa C:

BK OLOMOUCKO — DZIKI WARSZAWA 55:101 (4:30, 24:20, 15:24, 12:27)

Ołomuniec: Andre 16, Holmes 9, Nelson 7, Zak 7, Filewich 5, Pulpan 5, Elvis 4, Oupoh 2, Cermak 0, Goga 0, Siska 0, Svojanovsky 0

Warszawa: Chavez 23, Kamiński 17, Soares 16, Horton 8, Kempa 8, Vander 8, Oguama 7, Aleksandrowicz 6, Frąckiewicz 5, Grochowski 3

O autorze: Marcin Boroch

Dzieciak bez jakiegokolwiek doświadczenia dziennikarskiego, piszący dla rozrywki, w większości o żużlu, futsalu i koszykówce. Czasem zdarzy mi się napisać coś, o czym nie mam bladego pojęcia

Dołącz do nas:

PRZEKAŻ DALEJ: