PGE Start Lublin i Energa Trefl Sopot zagrają w wielkim finale PEKAO S.A. Superpuchar Polski im. Adama Wójcika. Lublinianie pokonali w swoim półfinale Górnik Zamek Książ Wałbrzych 80:66, a sopocianie warszawską Legię – 96:82.
PGE START LUBLIN — GÓRNIK ZAMEK KSIĄŻ WAŁBRZYCH 80:66 (20:22, 22:15, 23:12, 15:17)
W pierwszym półfinałowym spotkaniu PEKAO S.A. Superpucharu Polski im. Adama Wójcika zmierzyły się dwie rewelacje poprzedniego sezonu Orlen Basket Ligi. Sensacyjny Wicemistrz Polski — PGE Start Lublin zmierzył się ze zdobywcą Pucharu Polski Górnikiem Zamek Książ Wałbrzych. Obie drużyny po udanym sezonie przeszły szereg zmian w drużynach, zmieniając prawie wszystkich zawodników.
Mecz rozpoczął się od wyrównanej walki obu zespołów. Górnik próbował narzucić własne tempo gry, jednak PGE Start szybko odpowiadał skutecznymi akcjami i nie pozwalał rywalom odskoczyć. Po pierwszej kwarcie przewaga była minimalna — wałbrzyszanie prowadzili 22:20. Druga część pierwszej połowy okazała się kluczowa. Lublinianie złapali rytm, zaczęli skuteczniej bronić i wykorzystywać błędy rywali. Seria punktów pozwoliła im wyjść na prowadzenie, które utrzymywali do końca pierwszej połowy – 42:37.
Po przerwie PGE Start kontrolował przebieg gry. Zespół z Lublina stopniowo powiększał przewagę, grając pewnie w ataku i twardo w obronie. Górnik próbował odpowiadać, ale nie był w stanie zatrzymać rywali. Różnica punktowa rosła i już w trzeciej kwarcie było jasne, kto wyjdzie z tego starcia zwycięsko. W ostatniej odsłonie spotkania drużyna z Wałbrzycha walczyła ambitnie, lecz nie zdołała odwrócić losów spotkania. Start mądrze zarządzał przewagą i ostatecznie wygrał 80:66, meldując się w finale.
Najlepszym zawodnikiem PGE Startu był Tevin Mack, który zanotował 17 punktów, 7 zbiórek i 3 asysty. Po drugiej stronie dobry mecz zagrał Barret Benson (21 punktów, 7 zbiórek i 3 asysty).
Lublin: Mack 17, Hawkins 13, Wright 13, Griffin 12, Tennyson 11, Ford 10, Pelczar 3, Krasuski 1
Wałbrzych: Benson 21, Cabill Jr 15, Smith 10, Pemberton 9, Anderson 6, Jogela 4, Łapeta 1, Kulka 0, Marchewka 0
LEGIA WARSZAWA — ENERGA TREFL SOPOT 82:96 (22:21, 21:29, 18:27, 21:19)
W drugim półfinale Superpucharu Polski Mistrz Polski — Legia Warszawa zmierzyła się z brązowym medalistą, czyli Treflem Sopot. Obie drużyny również przeszły szereg zmian po poprzednim sezonie, zmieniając prawie cały zespół.
Pierwsza kwarta była wyrównana — goście błyskawicznie wyszli na prowadzenie i choć Legia starała się reagować, to jednak przewaga Trefla się utrzymywała. Po 10 minutach Legia minimalnie wygrywała 22:21. W drugiej kwarcie Trefl zwiększył tempo, wymuszając błędy przeciwników i wykorzystując je w ofensywie, co pozwoliło na prowadzenie po pierwszej połowie – 50:43.
Po przerwie sopocianie zaczęli budować coraz większą przewagę. Legia próbowała odrabiać straty, lecz Trefl kontrolował wydarzenia na parkiecie, W trzeciej kwarcie różnica sięgała już kilkanaście punktów 77:61. Ostatnia część spotkania nie przyniosła zmiany obrazu gry — sopocianie nie dali już sobie odebrać zwycięstwa i zameldowali się w finale Superpucharu Polski, pokonując Legie 96:82.
Najlepszym zawodnikiem Energa Trefla był Paul Scruggs z 18 punktami, 6 zbiórkami i 6 asystami. Dla Legii 20 oczek rzucił Andrzej Pluta.
Warszawa: Pluta 20, Shungu 13, Graves 10, Silins 10, Wilczek 9, Hunter 6, Kolenda 6, Tass 4, Czapla 3, Ponsar 2.
Sopot: Scruggs 19, Cowels 16, Witliński 16, Schenk 15, Kacinas 12, Goins 10, Suurorg 5, Zapała 4, Nowicki 0
Zostaw komentarz