W niedzielne popołudnie odbył się mityng upamiętniający Halinę Konopacką. To pierwsza w historii Polski mistrzyni olimpijska. W 1928 roku w Amsterdamie bijąc rekord świata, zdobyła złoty medal, którego gratulował jej osobiście marszałek Piłsudski.
Jak czytamy na stronie PZL:
Halina Konopacka (1900-1989) – polska lekkoatletyka, mistrzyni olimpijska z 1928 roku w rzucie dyskiem. Przez międzynarodowe grono dziennikarzy została wówczas okrzyknięta miss igrzysk. We wrześniu 1939 roku wraz ze swym mężem Ignacym Matuszewskim wywoziła z Polski rezerwy złota. Po wojnie zamieszkała w Stanach Zjednoczonych. Zmarła w 1989 roku, rok później jej prochy spoczęły na stołecznym cmentarzu Bródnowskim.
Mityng Halina Konopacka Classic – zawody, w których biorą udział tylko kobiety – jest hołdem dla przedwojennej bohaterki stadionów, rekordzistki świata i wielkiej patriotki. Impreza ma rangę World Athletics Continental Tour Bronze.
– Najmocniejszą obsadę będzie miał oczywiście rzut dyskiem, czyli koronna konkurencja patronki naszych zawodów. Do ogłoszonej już dwukrotnej mistrzyni olimpijskiej Amerykanki Valarie Allman teraz dochodzi jeszcze świetna Yaime Perez. Kubanka zdobyła brązowy medal olimpijski w Tokio, a w swoim dorobku ma też mistrzostwo świata. W tym konkursie liczę na dalekie rzuty naszej Darii Zabawskiej, która w ostatnich startach prezentuje równą formę – mówi Tomasz Majewski, pomysłodawca zawodów i wiceprezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.
SKOK W DAL
Nikoli Horowskiej w pierwszej kolejce silny wiatr pomógł – +1,7 m/s w plecy i w rezultacie poleciała daleko – na 6.65 m, co jest jej rekordem życiowym.
Wyszła na prowadzenie jednak później oddała aż cztery nieudane próby ( w tym ta jedna na ponad 6,7 m!).
W ostatniej skoczyła 6.43 m i zakończyła rywalizację na trzecim miejscu, a wygrała halowa mistrzyni świata Claire Bryant.
Anna Matuszewicz zakończyła zawody na szóstym miejscu (6.51 m), Julia Adamczyk była siódma (6.46 m, nowy rekord życiowy), a Adrianna Sułek-Schubert – ósma (6.18 m).
100 M PRZEZ PŁOTKI
Alicja Sielska, która dwa tygodnie temu pobiła rekord życiowy w Gorzowie na 100 m przez płotki (12.86 s), dzisiaj była o krok od pobicia go. Jednak spóźniła start i musiała nadrabiać w czasie biegu, w którym rewelacyjnie finiszowała z czasem 12.87 s.
– To wręcz ciągły element do poprawy. Ściąga mnie na lewą stronę, bo jedną mam mocniejszą – mówiła po starcie w rozmowie z Michałem Chmielewskim z TVP Sport.
SKOK WZWYŻ
Konkurs skoku wzwyż wygrała Ukrainka Julija Łewczenko. Wicemistrzyni świata z 2017 roku triumfowała, pokonując poprzeczkę zawieszoną na wysokości 1.92. Alicja Wysocka była najlepszą z Polek i zaliczyła trzeci życiowy rekord 1.85.
400 METRÓW
Pomimo silnego wiatru kilka naszych zawodniczek uzyskało najlepsze czasy w sezonie.
Justyna Święty-Ersetic początkowo traciła nieco do rywalek i dobiła w ostatnim odcinku na trzecią pozycję, z wyraźną stratą do Amerykanki Paris Peoples i urodzonej w USA, ale reprezentującej Wielką Brytanią – Nicole Yeargin. Polce udało się wyprzedzić Brytyjkę na ostatnich metrach i zakończyć zawody na drugim miejscu z czasem 51,73.
1500 METRÓW
W tej konkurencji nie miała sobie równych ulubienica polskiej widowni Sofia Ennaoui, która z czasem 4:07.08 zostawiła w tyle Etiopki Terekeh Ololę (4:07.80) i Kiros Muaz (4:07.90).
– Do sezonu długo przygotowywałam się za granicą. Ostatnie tygodnie spędziłam jednak w Polsce. One dały mi wytchnienie i po prostu wiedziałam, że tutaj będzie dobre bieganie – mówiła Polka po biegu.
RZUT OSZCZEPEM
Wszyscy liczyli na dobry wynik przesympatycznej Marii Andrejczyk, jednak ona zakończyła swoje próby na (57.87).
Niespodziewanie konkurs w rzucie oszczepem padł łupem Magdaleny Maślak-Glugli (58.14).
– Chciałam po prostu walczyć. Z wiatrem i sobą. Cieszę się z tego wyniku, że udało mi się trafić w oszczep – skwitowała po wygranej.
Zostaw komentarz