Liga Konferencji Europy: Remis Rakowa Częstochowa i porażka GKS-u Katowice!

Grafika: Raków Częstochowa
Grafika: Raków Częstochowa
Raków Częstochowa bezbramkowo zremisował na własnym boisku z Hammarby natomiast piłkarze GKS-u Katowice boleśnie przegrali na Węgrzech z Hapoelem Tel Awiw w ramach pierwszych spotkań trzeciej rundy Ligi Konferencji Europy.

Dzisiaj na boiskach w Częstochowie i węgierskim Miszkolcu dwaj nasi reprezentanci w europejskich pucharach walczyli o awans do czwartej rundy Ligi Konferencji Europy. Raków na własnym obiekcie podejmował wicelidera ligi szwedzkiej z Hammarby. Częstochowianie ponownie nie przekonywali chociaż mieli momenty w tym spotkaniu, najbardziej groźni podopieczni Dawida Kroczka byli podczas stałych fragmentów gry. Raków kilkakrotnie zaskoczył tak Szwedów w tym w końcówce spotkania gdy piłkę do bramki wpakował Patryk makuch jednak sędzia dopatrzył się faulu na bramkarzu rywali przez jednego z graczy Medalików. Szwedzi wyjeżdżają z Częstochowy z dobrym wynikiem i teraz to oni są faworytami do wygrania tego dwumeczu.

Raków Częstochowa – Hammarby: 0:0 (0:0)

GKS Katowice po wyeliminowaniu Żyliny i marzeniu o starciu z Atalantą Bergamo w czwartej rundzie Ligi Konferencji Europy muszą uporać się z Hapoelem Tel Awiw czwartą drużyną ligi Izraela. Katowiczanie pierwszy mecz rozgrywali w węgierskim Miszkolcu gdzie swoje europejskie spotkania rozgrywa Hapoel. Rywale katowiczan w poprzednim spotkaniu sprawili sensację eliminując bułgarski Ludogorets Razgrad. Faworytami dwumeczu wydawali się katowiczanie jednak bukmacherzy większe szansę upatrywali w drużynie z Izraela. Pierwsza połowa top farsa w defensywie w wykonaniu Gieksy, która pozwalała na wiele rywalom na skutek czego Hapoel zdobył dwa gole z dystansu w tym jeden przelobowując bramkarza GKS-u Katowice! Pomimo tak straconej bramki najjaśniejszym punktem drużyny z Górnego Śląska był ich bramkarz Gabriel Kobylak, który kilkukrotnie uratował drużynę z opresji. GKS w drugiej połowie zagrał już lepiej jednak nie przełożyło się to na konkretne sytuacje pod bramkowe, a pozwolił sobie na kolejne groźne kontry gdzie zespół musiał ratować Kobylak. Przed rewanżem w Katowicach sytuacje nie jest najlepsza jednak GieKSa to drużyna typowo swojego stadionu i należy liczyć, że trybuny ją poniosą oraz lepsza taktyka trenera Góraka.

Hapoel Tel Awiw – GKS Katowice: 2:0 (2:0)

5′ Turiel, 18′ Alkoukin 

O autorze: Olaf Kubin

Pasjonat golfa i kolarstwa. Niepoprawny optymista wierzący, że nadejdą znowu czasy wielkiej reprezentacji w piłce ręcznej.

Dołącz do nas:

PRZEKAŻ DALEJ: