W fazie grupowej ligi mistrzyń doszło do spotkania 5 kolejki, w którym Budowlani Łódź mierzyły się z Gorgonzolą Novarą. Zespół z Polski walczył o to, by zachować szansę na awans z 2 miejsca w grupie. W przeciwnym razie musiałby być najlepszym zespołem z 3 miejsc.
Igor Gorgonzola Novara:
Ishikawa, Squarcini, Cambi, Herbots, Bonifacio, Tolok, Leonardi (L)
PGE Budowlani Łódź:
Damaske, Lelonkiewicz, Storck, Butrez, Planinsec, Grabka, Łysiak (L)
Zespół z Łodzi bardzo mocno rozpoczął tę rywalizację. Po bloku Planinsec było już 4:1. Co prawda Novara jeszcze zdołała wrócić do 1 części rywalizacji – po 7, to Łódź niedługo później odjechał kompletnie rywalkom. Wszystko rozpoczęło się od 2 punktów Storck, a później swoje dołożyła, chociażby Lelonkiewicz na zagrywce, Planinsec w bloku, czy Damaske i Butrez w ataku – 16:10. Rywalki chciały wrócić, lecz za każdym razem, gdy niebezpieczne się zbliżały do Polek, te szybko robiły bezpieczną przewagę. Tak dobrnęły do końca seta, którego zakończył skuteczny blok Lelonkiewicz – 25:20.
Przez resztę spotkania Włoszki podniosły zdecydowanie poziom swojej gry i Polki nie były nawet blisko. Wszystko rozpoczęło się od dwóch błędów Damaske, a później swoje zrobiły Cambi czy Tolok – 14:8 dla Novary. Co prawdy dzięki Butrez oraz Honorio, siatkarki Budowlanych zniwelowały straty do 2 pkt, tak niemal natychmiast, Gorgonzola wygrała 6 akcji z rzędu, w których czasie Ishikawa oraz Tolok zdobywały punkty. Set zakończył się niedługo później – 25:17.
Kluczowym setem dla losów całego spotkania miał być trzeci. Polki dzielnie walczyły, odrabiając 5 pkt stratę. Świetnie spisywała się przede wszystkim Butrez, ale i pozostałe panie dołożyły swoje, i tak z 12:7 zrobiło się po 15. Następnie po raz kolejny lekko z przodu były Włoszki, ale hart ducha pokazały goście, za każdym razem doprowadzając do remisu. Niestety animuszu zabrakło na samą końcówkę, kiedy to Tolok dwukrotnie zaatakowała skutecznie, do tego Ishikawa również zdobyła punkt w ataku, a seta zakończyła Alsmeier udaną zagrywką – 25:22.
Czwarty i ostatni set stał pod znakiem wielkiej dominacji już zespołu z Włoch. Wszystko zaczęło się od ataku Tolok oraz bloku Cambi, a później było już tylko gorzej. Rywalki Łodzi urządziły niezły taniec, co nóż podwyższając wynik. Momentem, w którym już było wiadomo, że ostatnia partia będzie totalną miazgą Budowlanych był ten, w którym Novara zdobyła 13 z 15 punktów możliwych – 20:7. W tym okresie wybiła się Tolok, która w pewnym momencie zdobyła 5 z 6 punktów swojej drużyny, z czego 4 z zagrywki. Set zakończył się wynikiem 25:10 dla Gorgonzoli.
Igor Gorgonzola Novara vs PGE Budowlani Łódź 3:1 (20:25, 25:17, 25:22, 25:10).
Zostaw komentarz