Trzy złote i jeden srebrny medal zdobyli dziś polscy panczeniści na Mistrzostwach Europy w łyżwiarstwie szybkim w Tomaszowie Mazowieckim. Złote krążki wywalczyli: drużyna sprinterów, Kaja Ziomek-Nogal i Władimir Semirunnij. 

Niesamowicie układają się Mistrzostwa Europy w Tomaszowie Mazowieckim. Wczoraj Biało-Czerwoni wywalczyli dwa złote krążki, dziś było jeszcze lepiej. Najpierw po złoto sięgnęła sztafeta sprinterska panów w składzie: Marek Kania, Piotr Michalski i Szymon Wojtakowski. Polacy objęli prowadzenie po swoim biegu i czekali na to, co zrobią ich najgroźniejsi rywale. Naszej drużynie sprzyjało szczęście bowiem drugich Holendrów Kania, Michalski i Wojtakowski wyprzedzili o dwie setne sekundy,  a trzecich Norwegów o dziewięć setnych.

Następnie najszybsza na 500m była Kaja Ziomek-Nogal, a drugi czas uzyskała Andżelika Wójcik. Polki jechały razem w ostatniej parze. Wcześniej dobry czas uzyskała Martyna Baran, która zajmowała 3 lokatę przed ostatnim biegiem. Już wtedy było wiadomo, że przynajmniej jeden medal uda się wywalczyć. Kaja Ziomek-Nogal okazała się zdecydowanie najszybsza i została Mistrzynią Europy z czasem 37.79s. Wicemistrzostwo zgarnęła Andżelika Wójcik, a brąz trafił do Holenderki, Isabel Grevelt.

Najlepsze miało dopiero nastąpić. Władimir Semirunnij nie tylko był najlepszy na dystansie 5000m, ale też pobił rekord toru, który od teraz wynosi 6:11.134! Polak pojechał w 5 parze i objął prowadzenie z miażdżącą przewagą! Ostatecznie nikt do rezultatu naszego reprezentanta się nie zbliżył. Drugie miejsce ze stratą ponad 3 sekund zajął Włoch, Riccardo Lorello. Trzeci był kolejny z Włochów, Davide Ghiotto.

Ostatnią rozegraną dziś konkurencją było 1500m kobiet. Wysoką, 5 lokatę zajęła doświadczona Natalia Czerwonka. Na 9 pozycji uplasowała się Natalia Jabrzyk, natomiast 11 była Zofia Braun. Wygrała Norweżka, Ragne Wiklund.