Trzecie starcie w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata reprezentacja Polski rozegrała przeciwko reprezentacji Finlandii. W dwóch pierwszych starciach eliminacji Polacy zdobyli 6 punktów, biało-czerwoni pokonali Litwę 1:0 oraz Maltę 2:0. Finowie rozegrali już trzy starcia w tych eliminacjach, zdobyli łącznie 4 punkty. W pierwszym meczu pokonali Maltę, następnie zremisowali z Litwą, a kilka dni temu przegrali starcie z Holandią.

Spotkanie lepiej rozpoczęło się dla podopiecznych Michała Probierza. W 5 minucie pierwszą interwencję zaliczył Hradecky, kiedy to wybronił strzał z rzutu wolnego uderzony przez Jakuba Modera. Dwie minuty później celny strzał głową zaliczył Krzysztof Piątek. W 11 minucie reprezentacja Polski miała fenomenalną okazję, aby wyjść w Helsinkach na prowadzenie. Najpierw uderzenie Krzysztofa Piątka wybronił Hradecky, a dobitkę Casha w ostatniej chwili wybił jeden z obrońców. Następnie do głosu doszli Finowie, jednak nie byli w stanie stworzyć sobie żadnej groźniejszej sytuacji. W 29 minucie ogromny błąd we własnym polu karnym popełnił Skorupski, stracił piłkę w bardzo prostej sytuacji, a następnie sfaulował jednego z rywali. Sędzia od razu podjął decyzję o rzucie karnym dla gospodarzy, a po wideoweryfikacji utrzymał pierwotną decyzję w mocy. Karnego na bramkę zamienił Joel Pohjanpalo i od 31 minuty Finlandia prowadziła z Polską 1:0. Strzelona bramka pobudziła Finów, którzy chcieli wykorzystać słabszą dyspozycję biało-czerwonych. W 38 minucie swoją okazję miał Kairinen, ale na nasze szczęście uderzył piłkę nad poprzeczką bramki Skorupskiego. Polacy, po straconej bramce, nie potrafili znaleźć sposobu, aby pokonać fińską defensywę i zagrozić bramce Hradeckiego. Po pierwszych 45 minutach Polska przegrywała w Helsinkach 0:1.

Drugą połowę rozpoczęli Finowie, którzy już w 47 minucie mieli doskonałą sytuację aby podwyższyć prowadzenie. Na szczęście biało-czerwonych Robin Lod uderzył piłkę nieczysto, dzięki czemu przeleciała ona obok słupka. Sześć minut później Attu Hoskonen wykorzystał dobre dośrodkowanie swojego kolegi, ale ponownie szczęście dopisało reprezentacji Polski. Obrońca Cracovii trafił w poprzeczkę, a następnie po zamieszaniu w polu karnym piłka wyleciała poza linię końcową. Pierwszą groźną sytuację biało-czerwoni przeprowadzili w 57 minucie. Świetne zgranie piłki głową Świderskiego do Casha, obrońca Aston Villi wpadł w pole karne i oddał mocny strzał, niestety górą w tym pojedynku był Hradecky. Niestety, po 64 minutach gry w Helsinkach Polska przegrywała już 0:2. Kontrę Finów zakończył Benjamin Kallman, który pojawił się chwilę wcześniej na murawie. Po 4 minutach biało-czerwonym udało się zdobyć bramkę kontaktową, zamieszanie w polu karnym Finów wykorzystał Jakub Kiwior.

W 73 minucie spotkanie zostało przerwane. Na trybunach doszło zasłabnięcia jednego z kibiców, musiały interweniować służby medyczne, które przeprowadziły akcję reanimacyjną. Na szczęście, reanimacja zakończyła się powodzeniem, a kibic został przewieziony do szpitala.

Spotkanie zostało wznowione po jakimś czasie, a pierwszą groźną akcję przeprowadzili Finowie, na szczęście na posterunku stał Skorupski. Po chwili szansę na drugą bramkę miał Kiwior, ale uderzył piłkę nad poprzeczką. Polacy szukali szansy na wyrównanie do końca spotkania, jednak nie byli w stanie przełamać szczelnej defensywy Finów. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:1 dla Finlandii.

Finlandia – Polska 2:1 (31′ J. Pohjanpalo, 64′ B. Kallman ; 69′ J. Kiwior)

Polacy kolejny mecz w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata rozegrają 04.09 z reprezentacją Holandii. Trzy dni później polska kadra zmierzy się w rewanżowym starciu z Finlandią.