Piłka nożna: Raków Częstochowa rozpoczyna Ligę Konferencji od pewnego zwycięstwa 2:0 nad Universitateą Craiova

Raków Częstochowa

Pierwsza 11 Rakowa na spotkanie przeciwko Universitateą Craiova

Pierwsza połowa: bez goli, ale z przewagą Rakowa

Raków Częstochowa od pierwszych minut starał się przejąć inicjatywę i dłużej utrzymywał się przy piłce. Najpierw próbował Ameyaw, później Pieńko oraz Brunes, który w 31. minucie miał najlepszą okazję do otwarcia wyniku, lecz jego strzał został zablokowany w ostatniej chwili.

W 19. minucie boisko musiał opuścić kontuzjowany Ivi Lopez, którego zastąpił Lamine Diaby-Fadiga. Pomimo strat kadrowych Raków wciąż atakował, a w końcówce pierwszej połowy mocno przycisnął rywali. Amorim i Ameyaw stwarzali kolejne sytuacje, jednak piłka nie chciała wpaść do siatki.

Universitatea Craiova ograniczała się głównie do defensywy, ale w doliczonym czasie gry miała swoją szansę – groźnie uderzył Stefan Baiaram, minimalnie obok słupka.

Do przerwy w Sosnowcu mamy bezbramkowy remis 0:0.

Druga połowa: Raków przełamał rywala i pewnie wygrał

Po bezbramkowej pierwszej połowie, Raków Częstochowa od razu po przerwie ruszył do ataku i został nagrodzony. W 47. minucie Michael Ameyaw dośrodkował w pole karne, a piłka po zamieszaniu trafiła pod nogi Tomasza Pieńki, który pewnym strzałem otworzył wynik meczu.

Kilka minut później goście musieli radzić sobie w osłabieniu – Vladimir Screciu został ukarany czerwoną kartką (53’), co jeszcze bardziej ułatwiło zadanie gospodarzom. Raków konsekwentnie atakował i w 79. minucie podwyższył prowadzenie. Oskar Repka huknął z dystansu, a futbolówka po rykoszecie znalazła drogę do siatki.

Do końca spotkania częstochowianie kontrolowali grę, nie pozwalając rywalowi na stworzenie większego zagrożenia. Universitatea, grając w dziesiątkę, nie była w stanie odwrócić losów meczu.

Raków zwyciężył 2:0 i świetnie rozpoczął swoją przygodę w Lidze Konferencji Europy.

 

Dołącz do nas:

PRZEKAŻ DALEJ: