Piłka nożna: Raków odrobił straty i zrobił ważny krok w stronę awansu

Raków Częstochowa z powodzeniem rozpoczął rywalizację w eliminacjach Ligi Konferencji UEFA. Drużyna Marka Papszuna pokonała na własnym stadionie Valettę 3:1, choć po pierwszej połowie to goście z Malty byli bliżej sprawienia dużej niespodzianki.
Spotkanie rozpoczęło się od odważnej gry obu zespołów. Raków próbował przejąć inicjatywę, jednak Valletta nie zamierzała jedynie bronić dostępu do własnej bramki. W 20. minucie goście wykorzystali jedną z ofensywnych akcji i objęli prowadzenie, wprawiając kibiców gospodarzy w niemałe zaskoczenie.
Przed przerwą częstochowianie stworzyli kilka dogodnych okazji do wyrównania, ale brakowało skuteczności lub dobrze spisywała się defensywa rywali. Do szatni Raków schodził więc z jednobramkową stratą.
Po zmianie stron gospodarze szybko ruszyli do odrabiania strat. Efekt przyszedł już na początku drugiej połowy, gdy Mahir Emreli wykorzystał sytuację w polu karnym i doprowadził do remisu. Gol wyraźnie dodał pewności siebie piłkarzom Rakowa, którzy coraz częściej zagrażali bramce Valetty.
Przełomowym momentem okazała się końcówka meczu. Przy wyniku 1:1 sędzia podyktował rzut karny dla gości, jednak Petar Sekulović nie trafił w bramkę. Niewykorzystana okazja szybko została wykorzystana przez Raków.
Kilka minut później Patryk Makuch popisał się celnym strzałem z dystansu i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. W doliczonym czasie gry ponownie odegrał ważną rolę, dośrodkowując piłkę do Stratosa Svarnasa, który ustalił wynik na 3:1.
Dwubramkowa zaliczka stawia Raków w komfortowej sytuacji przed rewanżem na Malcie. Mimo zwycięstwa zespół ma jednak nad czym pracować, ponieważ momentami pozwalał rywalom na zbyt wiele. Jeśli częstochowianie zagrają skuteczniej i pewniej w defensywie, powinni bez większych problemów przypieczętować awans do kolejnej rundy.