Piłka nożna: Widzew Łódź dzieli się punktami z Motorem w pierwszej kolejce PKO Ekstraklasy

Widzew Łódź/Motor Lublin Foto: Marta Przybysz
W pierwszej kolejce PKO Ekstraklasy 2026\27 Widzew Łódź podjął u siebie Motor Lublin.

Trener Widzewa postawił na ofensywne ustawienie z Baeną i Fornalczykiem na skrzydłach, które miało od początku narzucić rywalom wysoki pressing. Motor Lublin wyszedł jednak bardzo skoncentrowany, zagęszczając środek pola duetem Bourhane – Łęgowski. Od pierwszych minut goście szukali szybkich skrzydeł, gdzie operowali Rodrigues oraz Ndiaye.

W 13. minucie meczu Sebastian Bergier próbował wybić piłkę głową wracając pod własną bramkę,  niestety piłka odbita od głowy napastnika zmieniła tor lotu i kompletnie zaskoczyła bezradnego Bartłomieja Drągowskiego, dając Motorowi Lublin prowadzenie 1:0.

Strzelony gol pozwolił beniaminkowi z Lublina cofnąć się do głębokiej defensywy i szukać szans w kontratakach na osamotnionego w przodzie napastnika, Kamila Czubaka.

Widzew uśpił czujność lublinian i doprowadził do remisu, gdy po wrzutce Chancela Angela Baeny w pole karne Motoru, zupełnie niepilnowany Jakub Fornalczyk strzałem głową wpakował piłkę do bramki na 1:1.
Następnie, po weryfikacji wideo przez system VAR, arbiter podyktował rzut karny dla Łodzian za zagranie ręką Mateusza Łęgowskiego.
Szansę z wapna bezbłędnie wykorzystał Sebastian Bergier, który kompletnie zmylił bramkarza rywali i pewnym uderzeniem dał Widzewowi prowadzenie 2:1.
Druga część gry rozpoczęła się od zimnego prysznica dla gospodarzy kiedy w 49. minucie fatalny błąd przed własnym polem karnym popełnił Emil Kornvig, tracąc piłkę na rzecz Ivo Rodriguesa.
Portugalczyk natychmiast obsłużył podaniem Mbaye N’Diaye, który zdecydował się na mierzony, płaski strzał z dystansu. Piłka odbiła się jeszcze od słupka bramki strzeżonej przez Bartłomieja Drągowskiego i wpadła do siatki.
Po utracie gola Widzew próbował odzyskać kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami, jednak nowo zbudowana defensywa Motoru, kierowana przez wracającego do Ekstraklasy Bartosza Bereszyńskiego, skutecznie rozbijała ataki łodzian.
W 63. minucie obaj trenerzy zaczęli szukać impulsów na ławce rezerwowych – w ekipie z Lublina Paskal Meyer zmienił Yacine Bourhane.
Trzy minuty później trybuny w Łodzi zapłonęły z ekscytacji. Na placu gry w barwach Widzewa pojawił się Karol Świderski, zmieniając Angela Baenę.
Napastnik reprezentacji Polski zanotował tym samym swój oficjalny powrót do rodzimej ligi po niespełna ośmiu latach przerwy.
„Świder” szybko doszedł do głosu, bo już w 68. minucie efektownie uderzał głową po centrze z lewego skrzydła, jednak piłka minimalnie przeszła nad poprzeczką bramki Mihaia Popy.
W miarę upływu czasu gra stawała się coraz ostrzejsza, czego efektem były żółte kartki dla Juljana Shehu i Christophera Chenga po stronie gospodarzy oraz Meyera z Motoru.
Najbliżej zadania decydującego ciosu byli goście z Lublina kiedy w 78. minucie potężnym uderzeniem z dystansu popisał się Thomas Santos. Piłka minęła bezradnego Drągowskiego, lecz Widzew uratował słupek, który uchronił Łodzian przed stratą trzeciej bramki.
W doliczonym czasie gry Widzew rzucił do boju Mateusza Żyrę w miejsce strzelca bramki Mariusza Fornalczyka, próbując przetrwać napór gości, co przypieczętowało upomnienie żółtą kartką dla Marcela Krajewskiego.
Mimo nerwowej końcówki wynik nie uległ już zmianie.
Remis 2:2 na starcie sezonu pozostawia niedosyt w obu obozach, ale zapowiada niezwykle emocjonujące rozgrywki.
Widzew Łódź – Motor Lublin 2:2 (2:1)
0:1 – Sebastian Bergier 13′ – sam.
1:1 – Mariusz Fornalczyk 20′
2:1 – Sebastian Bergier 28′ – z karnego
2:2 – Mbaye N’Diaye 49′
Składy:
Widzew: Bartłomiej Drągowski – Marcel Krajewski, Przemysław Wiśniewski, Ricardo Visus, Christopher Cheng – Fran Alvarez, Juljan Shehu, Emil Kornvig (81′ Lindon Selahi) – Angel Baena (65′ Karol Świderski), Mariusz Fornalczyk (90+5′ Mateusz Żyro), Sebastian Bergier.
Motor: Mihai Popa – Thomas Santos, Bartosz Bereszyński (83′ Florian Haxha), Marek Bartos, Filip Luberecki – Mateusz Łęgowski (78′ Christopher Simon), Yacine Bourhane (63′ Paskal Meyer), Ivo Rodrigues – Mbaye Ndiaye (83′ Tin Plavotić), Fabio Ronaldo (78′ Makan Aiko) – Karol Czubak.

O autorze: Marta Przybysz

Gdybym miała opisać siebie jednym zdaniem brzmiałoby ono: Kocham ostrą muzykę, dobre wino, whisk(e)y, piłkę ręczną, żużel oraz skoki.

Dołącz do nas:

PRZEKAŻ DALEJ: