Piłka nożna: Wisła Płock z niespodzianką na inaugurację. Raków rozpoczął sezon od porażki

Raków Częstochowa nieudanie zainaugurował nowy sezon PKO BP Ekstraklasy. Przed własną publicznością zespół Marka Papszuna przegrał z beniaminkiem, Wisłą Płock, 1:2. Goście wykorzystali swoje okazje i wywieźli z Częstochowy komplet punktów.
Od pierwszego gwizdka gospodarze starali się narzucić swój styl gry, jednak długo nie potrafili stworzyć klarownych sytuacji pod bramką Rafała Leszczyńskiego. Wisła była cierpliwa i konsekwentna, a w 37. minucie objęła prowadzenie. Po dośrodkowaniu w pole karne piłkę do siatki z bliskiej odległości skierował Marcin Flis.
Po przerwie Raków chciał szybko odrobić straty, ale zamiast wyrównania przyszło kolejne uderzenie gości. W 49. minucie błąd bramkarza Wiktora Żołneczki wykorzystał Žan Rogelj, który z najbliższej odległości podwyższył wynik na 2:0.
Gospodarze nie zamierzali się poddawać. W drugiej połowie sędzia, po analizie VAR, wskazał na jedenasty metr po faulu na Jeanie Carlosie. Do rzutu karnego podszedł Patryk Makuch i pewnym strzałem zdobył kontaktową bramkę.
Końcówka spotkania należała do Rakowa, który coraz mocniej naciskał na defensywę Wisły. Bliski wyrównania był Makuch, jednak jego uderzenie głową zatrzymało się na słupku. Goście skutecznie bronili się do ostatniego gwizdka i utrzymali korzystny rezultat.
Dla Wisły Płock zwycięstwo w Częstochowie to bardzo udany początek sezonu i znakomity debiut ligowy trenera Adama Majewskiego. Raków natomiast, mimo dobrego występu w eliminacjach Ligi Konferencji kilka dni wcześniej, rozpoczął rozgrywki Ekstraklasy od porażki i już na starcie stracił cenne punkty.