Piłka ręczna: Podsumowanie 4. kolejki LOTTO Superligi Mężczyzn

Dzisiaj 28 września zakończyła się czwarta seria LOTTO Superligi piłkarzy ręcznych. Zapraszamy na krótkie podsumowanie wszystkich sześciu spotkań.
Piotrkowianin Piotrków Trybunalski – Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn 24:39 (11:23)
Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn pewnie pokonał na wyjeździe Piotrkowianina Piotrków Trybunalski pozostawiając gospodarzy bez wygranej po czterech kolejkach Lotto Superligi.
W pierwszej połowie MMTS całkowicie zdominował rywali, błyskawicznie budując przewagę i schodząc na przerwę z prowadzeniem 23:11, co praktycznie przesądziło o losach meczu.
W drugiej połowie Piotrkowianin zaprezentował się nieco lepiej i zdobył 13 bramek, jednak Kwidzynianie kontrolowali sytuację, dorzucili 16 trafień i spokojnie przypieczętowali wysokie, piętnastobramkowe zwycięstwo.
Piotrkowianin: Matlęga, Kot – Wawrzyński 7, Bekisz 4, Szopa 4, Rutkowski 2, Trójniak 2, Filipowicz 1, Jurczenia 1, Makowiejew 1, Mastalerz 1, Surosz 1, Dudkowski, Petlak, Waśkiewicz, Wroniszewski.
MMTS: Zakreta, Pisarkiewicz, Drzewiński – Malczak 6, Konrad Pilitowski 6, Skiba 6, Mucha 5, Landzwojczak 4, Lewczyk 4, Łazarczyk 3, Czarnecki 1, Grzesik 1, Marchewka 1, Skierka 1, Stempin 1, Maciej Pilitowski.
KGHM Chrobry Głogów – PGE Wybrzeże Gdańsk 32:31 (17:14)
W pierwszej połowie gospodarze szybko narzucili swój styl gry i prowadzili już 8:3. Wybrzeże zdołało zniwelować straty, ale świetna postawa Pawła Paterka pozwoliła Chrobremu zejść na przerwę z prowadzeniem 17:14.
W drugiej połowie Gdańszczanie błyskawicznie wyrównali, a mecz stał się niezwykle zacięty, na co wpływ miała także czerwona kartka dla bramkostrzelnego Filipa Michałowicza. Choć Chrobry w końcówce odskoczył na trzy bramki, goście zdołali zremisować, jednak decydujący cios w ostatnich sekundach zadał Paweł Paterek.
KGHM Chrobry: Stachera, Dereviankin – Stolarski 1, Zieniewicz, Żyszkiewicz 2, Kosznik 2, Orpik 1, Dadej 1, Adamski 5, Styrcz 4, Mosiołek 3, Paterek 9, Komarzewski 2, Skiba, Pavlovskyi 2.
PGE Wybrzeże: Zembrzycki, Poźniak – Będzikowski 1, Czapliński 8, Czertowicz 2, Gębala 4, Michałowicz 5, Morkovsky 3, Pepliński, Poźniak, Siekierka2, Stępień 3, Thordvaldsson 1, Tomczak 2, Walczak, Zmavc.
Zepter KPR Legionowo – Netland MKS Kalisz 23:23 (9:10) k.3:4
W pierwszej połowie kibice oglądali festiwal błędów z obu stron. Bramki padały z ogromnym trudem, a na przerwę w minimalnie lepszych nastrojach schodzili goście, prowadząc zaledwie 10:9.
Po przerwie KPR przejął inicjatywę dzięki znakomitej grze bramkarza Zurabiego Tsintadze oraz skuteczności Filipa Fąfary, wypracowując w 53. minucie bezpieczną przewagę 23:18. W dramatycznej końcówce gospodarze zaliczyli jednak całkowity przestój strzelecki, a Kaliszanie rzutem na taśmę doprowadzili do remisu, by ostatecznie przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść w rzutach karnych.
Zepter KPR Legionowo: Liljestrand, Tsintsadze – Słupski 3, Wiaderny, Stawicki, Fąfara 10, Jagielski, Petrychenko 1, Kosmala 3, Wołowiec 1 , Jaworski, Ciok 1, Ilchenko 1, Matuszak 1, Antolak, Drozdalski.
Netland MKS Kalisz: Wyszomirski 1, Szczecina – Starcevic 3, Moryń 1, Sroczyk, Kucharzyk 4, Nodzak, Wróbel 1, Klimków, Kołodziejczyk, Polishchuk 2, Bekisz, Chabior 4, Trzaskowski 3, Fedeńczak 4.
Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski – Industria Kielce 29:42 (14:21)
W pierwszej połowie mistrzowie Polski błyskawicznie wypracowali prowadzenie 6:1. Choć osłabieni kontuzjami gospodarze zdołali zredukować stratę do zaledwie jednego trafienia, to Mistrzowie Polski błyskawicznie odzyskali pełną kontrolę i zeszli na przerwę z bezpiecznym wynikiem 21:14.
Po zmianie stron Industria konsekwentnie karała rywali zaich błędy, szybko powiększając dystans do dziesięciu oczek.Ostrovia nie była w stanie dotrzymać kroku faworytom, a najskuteczniejszy na boisku Aleks Vlah (uznany za MVP meczu) poprowadził swój zespół do wysokiego, trzynastobramkowego zwycięstwa.
Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski: Valerio 5/20, Zimny 3/17 – Marciniak 7, Ribeiro 6, Burzak 5, Smolikau 3, Frankowski 2, Chojnacki 2, Urbaniak 2, Wojciechowski 1, Kamyszek 1, Misiejuk, Łyżwa, Szpera, Tilte, Kałużny.
Industria Kielce: Milosavljev 9/21, Morawski 3/8 – Vlah 6, Monar 6, Bos 5, Karalek 4, Kounkoud 4, Rabczyński 3, Klarica 3, Latosiński 3, Nahi 2, Yusuf 2, Jarosiewicz 2, Jędraszczyk 2.
WKS Śląsk Wrocław – Corotop Gwardia Opole 35:35 (18:17) k. 3:4
W pierwszych 30 minutach kibice oglądali zacięte widowisko, w którym Gwardia wypracowała najpierw trzy bramki przewagi. Śląsk jednak błyskawicznie odrobił straty i mimo czerwonej kartki dla Tyberiusza Chałupki w 21. minucie, zszedł na przerwę z minimalnym prowadzeniem 18:17.
Kolejne pół godziny było trwałą bezpardonowa wymiana ciosów, w której żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć rywalom. Śląsk był bliski wygranej, prowadząc w końcówce dwoma trafieniami oraz marnując akcję na zwycięstwo w ostatnich 15 sekundach, co zemściło się w rzutach karnych – tam bohaterem Gwardii został bramkarz Marek Majer.
Handball Stal Mielec – Orlen Wisła Płock 23:35 (17:18)
ORLEN Wisła Płock dopisała do swojego konta kolejne trzy punkty w tabeli Lotto Superligi. Ciekawostką kadrową w zespole gości był wpisany do protokołu 49-letni trener bramkarzy, Jorge Martinez.
W pierwszej części Stal niespodziewanie postawiła faworytom twarde warunki. Płocczanie marnowali dogodne sytuacje, co pozwoliło gospodarzom, napędzanym przez Mikołaja Kotlińskiego, doprowadzić w 25. minucie do remisu 15:15, a na przerwę Wisła schodziła z minimalną zaliczką 18:17.
W drugiej odsłonie na boisku istniała już tylko Wisła, która drastycznie uszczelniła obronę i obnażyła mankamenty rywali. Świetna postawa Miljana Vujovicia w bramce oraz całkowity przestój rzutowy Mielczan (zdobyli po przerwie zaledwie 6 bramek) sprawiły, że ostatecznie „Nafciarze” przypieczętowali, dwunastobramkowe zwycięstwo.
Stal: Kozina, Witkowski – Mrozowicz 1, Porębski 1, Kotliński 5, Tokarz 4, Wołyncew 1, Przybylski 4, Krasouski 1, Stefani 2, Sikora 1, Głuszczenko, Ossowski 3.
Wisła: Martinez, Vujović – Daszek, Janc 3, Szyszko 1, Serdio 2, Susnja, Morales, Szita 3, Richardson 2, Krajewski 2, Dawydzik, Mihić 6, Ilić 2, Bjerre 9. Kosorotov 5.