Piłka ręczna: Podsumowanie 5. serii ORLEN Superligi

ORLEN Superliga
Za nami 5. kolejka ORLEN Superligi. Zapraszamy na krótkie podsumowanie wszystkich spotkań.

Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn – Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski 31:26 (12:12)

Jako pierwsi w piątej serii spotkali się kwidzynianie z Ostrovią.

Faworytem byli ostrowianie jednak w Hala widowiskowo-sportowej w Kwidzyniu doszło do małej niespodzianki. Przyjezdnym trudno było wyjść na prowadzenie (w pierwszej połowie udało im się to zaledwie dwa razy), a w drugiej gospodarze zdołali odskoczyć na cztery trafienia.
Ostatecznie pokonali trzecią drużynę tamtego sezonu różnicą pięcioma bramkami.

MMTS: Zakreta, Chruściel – Stempin, Łazarczyk 3, Bekisz 5, Milicević 7, Pilitowski M., Papaj 2, Pilitowski K. 2, Malczak 6, Landzwojczak 2, Skierka, Kostro, Czarnecki 4.

Ostrovia: Krekora, Ligarzewski, Zimny – Adamski 6, Urbaniak 2, Kamyszek 3, Klopsteg 3, Frankowski, Gavashelishvili 3, Marciniak, Wojciechowski 2, Smolikau 5, Burzak 2, Chojnacki, Gajek.

Orlen Wisła Płock – MKS Zagłębie Lubin 46:26 (19:14)

W Płocku niespodzianki nie było. Od samego początku spotkania Nafciarze trzymali rękę na pulsie i nie pozwolili Miedziowym na rozwinięcie skrzydeł.
Ostatecznie gospodarze rozgromili gości aż dwudziestoma trafieniami!

Wisła: Borucki, Alilović – Daszek 5, Zenkteler 1, Janc 2, Szyszko 6, Serdio 1, Samoila, Zarabec 1, Fazekas 1, Krajewski 2, Dawydzik 1, Mihić 10, Ilić 5, Szita 5, Kosorotov 6.

Zagłębie: Schodkowski, Krukiewicz, Byczek – Krysiak 6, Michalak 5, Drozdalski 5, Czuwara 3, Wojtała 3, Dudkowski 3, Pedryc 1, Świtała, Kałużny.

Industria Kielce – Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 35:27 (20:14)

W Kielcach podobnie jak w Płocku – do sensacji nie doszło.
Kielczanie zdążyli nas przyzwyczaić do tego, że lubią rozpoczynać mecze ligowe na równi z rywalami, ale już po chwili przejmują pałeczkę i nie pozwalają na swobodę przeciwnikowi. Tak było i tym razem. Ekipa Michała Matyjasika wyjechała z Kielc bez punktów.

Industria Kielce: Morawski 7/21, Cordalija 9/22 – Moryto 4, Karalek 4, Maqueda 4, Jędraszczyk 4, Haddah 3, Jarosiewicz 3, Rogulski 3, A. Dujshebaev 2, D. Dujshebaev 2, Latosiński 2, Sićko 2, Kounkoud 1, Olejniczak 1, Monar.

Piotrkowianin Piotrków Trybunalski: Kot 5/16, Chmurski 3/11, Lewandowski 1/16 – Rutkowski 6, Grzesik 5, Surosz 3, Stolarski 3, Makowiejew 3, Krajewski 2, Szopa 2, Mastalerz 2, Pożarek 1, Trójniak, Gogola, Jurczenia, Filipowicz.


PGE Wybrzeże Gdańsk – Handball Stal Mielec 35:29 (20:12)

W Gdańsku od samego początku zespół Patryka Rombla pewnie budował przewagę i już w pierwszej odsłonie prowadził dziesięcioma bramkami.
Stal musiała szukać sposobu na pokonanie, ale udało jej się jedynie zniwelować straty do sześciu trafień.

PGE Wybrzeże: Zembrzycki (8/27 – 30%), Poźniak (2/11 – 18%) – Będzikowski 10, Tomczak 7, Czapliński 6, Domagała 3, Papina 3, Siekierka 2, Peret 2, Rodak 1, Stanescu 1 oraz Pepliński, Prociuk, Zmavc, Czertowicz.

Handball Stal: Witkowski (3/21 – 14%), Kozina (4/20 – 20%) – Wołyncew 7, Tokarz 7, Stefani 3, Kotliński 2, Głuszczenko 2, Sikora 2, Kasumović 2, Sanek 2, Krasowskij 1, Przybylski 1 oraz Wąsowski, Tarasewicz, Janus, Mrozowicz.

Netland MKS Kalisz – KGHM Chrobry Głogów 32:26 (22:13)

W Kaliszu tamtejszy MKS szybko postawił głogowian pod ścianą i po trzydziestu minutach prowadził już 22:13.
Po zmianie stron gra się trochę wyrównała, ale wypracowana przewaga gospodarzy oraz świetna dyspozycja Piotra Wyszomirskiego w bramce nie pozwoliła rywalom na odrobienie strat.

NETLAND MKS: Wyszomirski, Szczecina, Burzawa – Polishchuk 10, Klimków 5, Fedeńczak 4, Ribeiro 3, Starcevic 3, Molski 2, Wrobel 2, Moryń 2, Kołodziejczyk 1, Szostak, Bekisz, Kucharzyk.

KGHM Chrobry: Stachera, Dereviankin – Styrcz 6, Żyszkiewicz 4, Car 3, Kosznik 3, Orpik 2, Mosiołek 2, Paterek 2, Dadej 2, Zieniewicz 1, Grabowski 1, Skiba, Adamski, Kula, Pavlovskyi.

Corotop Gwardia Opole – Zepter KPR Legionowo 33:28 (12:18)

W Opolskiej Stegu Arenie, tamtejsza Gwardia podjęła ekipę z Legionowa. Goście od pierwszych minut czuli się jak u siebie i pewnie rzucali bramkę za bramką. Gospodarze nie mieli pomysłu na obronę i na przerwę schodzili przy sześciu bramkach przewagi przyjezdnych.
W drugiej części Corotop grał nieco pewniej, a w bramce coraz lepiej radził sobie Jakub Ałaj. To jednak niewiele zmieniło i ostatecznie to goście cieszyli się z trzech punktów.

Corotop Gwardia Opole: Ałaj, Balcerek – Wojdan 9, Sosna 6, Kamiński 6, Jendryca 2, Wrzesiński 2, Milewski 2, Zarzycki 1, Pelidija, Kowalczyk, Rugała, Antoniak, Słowiak, Luksa, Aksamit.

Zepter KPR Legionowo: Tsintsadze, Liljestrand, Pieńkowski – Chabior 10, Wołowiec 5, Kosmala 5, Słupski 3, Wiaderny 3, Matuszak 3, Petrochenko 2, Fąfara 1, Ciok 1, Laskowski, Brinovec, Stawicki, Lewandowski

Autor: Marta Przybysz

Dołącz do nas:

PRZEKAŻ DALEJ: