Piłka ręczna: Wisła Płock kończy ten rok w LM porażką, a Industria Kielce wygraną

Industria Kielce
W 10. kolejce Ligi Mistrzów ORLEN Wisła Płock przegrała u siebie z duńskim GOG-iem, a kielczanie pokonali we Francji tamtejszy HBC Nantes.
GOG wyrównał rachunki

Jako pierwsi na boisko wyszli płocczanie, którzy byli zdecydowanym faworytem spotkania. Niestety wyszło zupełnie inaczej…

Pomimo tego, że wynik meczu w pierwszej minucie otworzył Dawid Dawydzik rywale szybko wyrównali i przez kwadrans oba zespoły grały jak równy z równym.

Po chwili goście zaczęli odskakiwać z wynikiem, a w 20. minucie odskoczyli na trzy trafienia.

Nafciarzom ciężko było zniwelować straty i na przerwę schodzili z dwiema bramkami mniej od Duńczyków.

Po zmianie stron Wiślacy wyrównali na 17:17, jednak przyjezdni ponownie wyszli na prowadzenie i spokojnie grali dalej zamiennie z dwiema lub trzema bramkami zapasu.

Gospodarze całą drugą połowę gonili wynik i na kilkanaście sekund przed końcowym gwizdkiem, po celnych rzutach Gergro Fazekasa byli o krok od utrzymania remisu.

Wtedy jednak ostatnią akcję przeprowadził GOG pokonując Mirko Alilovica w bramce i sensacyjnie wygrywając spotkanie w Płocku.

 

Orlen Wisła Płock – GOG 34:35 (14:16)

ORLEN Wisła Płock: Bergerud, Alilović – Janc 5, Serdio 2, Susnja 1, Samoila, Richardson 9, Zarabec 1, Fazekas 4, Krajewski 4, Dawydzik 1, Mihić 3, Ilić 2, Szita 2.

GOG: Boutaf – Bjerre 9, Vilhelmsen 6, Ramussen 5, Mittún 5, Lykke 4, Pedersen 2, Tonnesen 2, Pedersen 1, Jakobsen 1, Balstad.

 

Kielce zrewanżowały się we Francji

Ekipa Talanta Dujshebaeva pojechała do Francji na rewanżowe spotkanie z Nantes.

Odskakując szybko na 4:0 kielczanie dali do zrozumienia, że nie przyjechali tu przegrać.

Po pierwszym kwadransie prowadzili 10:5.

Chwilę później gospodarze rzucili trzy bramki z rzędu i najpierw złapali kontakt, a zaraz potem doprowadzili do remisu.

Do przerwy walka była wyrównana o każdą piłkę, ale to Kielce schodziły do szatni z jednym „oczkiem” więcej.

Po przerwie oglądaliśmy dalszą część dobrego handballa i po kolejnym kwadransie Industria uciekła na trzy bramki.

Między słupkami świetnie spisywał się Klemen Ferlin, który został MVP (16 obron i 37%), a w ataku pomagał Alex Dujshebaev – autor siedmiu trafień.

Goście nie oddali prowadzenia do ostatniej sekundy i wracają do domu z dwoma punktami na koncie.

 

HBC Nantes – Industria Kielce 29:33 (17:18)

HBC Nantes: Pesic 11/34, Biosca 1/11 – Leopold 8, Tournat 6, Abdi 5, Minne 4, Bos 3, Avelange Demouge 2, Yoshida 1, Terrafeta, Rivera, Ovnicek, Odriozola, Henry, Wenkeghu.

Industria Kielce: Morawski 0/2, Ferlin 16/43- A. Dujshebaev 7, Sićko 5, Moryto 5, Jarosiewicz 3, Karalek 3, Maqueda 2, D. Dujshebaev 2, Monar 2, Jędraszczyk 1, Vlah 1, Nahi 1, Rogulski,

O autorze: Marta Przybysz

Gdybym miała opisać siebie jednym zdaniem brzmiałoby ono: Kocham ostrą muzykę, dobre wino, whisk(e)y, piłkę ręczną, żużel oraz skoki.

Dołącz do nas:

PRZEKAŻ DALEJ: