Piłka ręczna: Za nami kolejny czwartek z Ligą Mistrzów

Czwartek był kolejnym dniem zmagań polskich ekip w EHF Champions League.
AALBORG W POGONI ZA INDUSTRIĄ
W ramach 7. kolejki Ligi Mistrzów w grupie A Industria Kielce podjęła u siebie pretendentów do zwycięstwa w rozgrywkach – duński Aalborg.
W kieleckim zespole plaga kontuzji nadal trwa. Tym razem na boisku zabrakło Piotrka Jędraszczyka, Arka Moryty oraz jednego z najskuteczniejszych zawodników – Piotra Jarosiewicza. Pustkę w składzie uzupełnili powracający po wyleczonych urazach Michał Olejniczak, Alex Dujshebaev i Szymon Sićko.
Lepiej w mecz weszli gospodarze, którzy od samego początku narzucili szybkie tempo gry i po kilku minutach prowadzili już 4:1.
Rywale prawie do końca pierwszej połowy musieli gonić wynik i dopiero w 25. minucie doprowadzili do remisu 12:12.
To jednak nie powstrzymało kieleckiego zespołu przed dalszą walką, którzy na przerwę schodzili z jedną bramką zapasu.
Po zmianie stron ekipa Talanta Dujshebaeva dołożyła kolejne trafienie i Duńczycy znowu zmuszeni byli odrabiać straty.
Kiedy tylko zdołali wyrównać to kielczanie ponownie odskakiwali z wynikiem.
Dopiero w 42. minucie Buster Juul dał pierwsze prowadzenie drużynie z Aalborga.
Kiedy w ostatniej minucie gospodarze ponownie uciekli – tym razem na 32:30 wydawało się, że mają wygraną w kieszeni. Wtedy niestety Fermena Klemena w bramce pokonał Thomas Arnoldsen. Wówczas o czas poprosił trener Dujshebaev.
Szansy na zdobycie kolejnej bramki nie wykorzystał Artsem Karalek, który posłał piłkę lobem. Nie dał się tym rzutem zaskoczyć Landin, który po złapaniu piłki rzucił ją do Bustera Juula, a ten równo z syreną końcową doprowadził swoim celnym rzutem do remisu.
Industria Kielce – Aalborg Handbold 32:32 (16:15)
Industria Kielce: Ferlin 10/38, Čordalija 0/2, Morawski 0/2 – Dujshebaev A. 7, Sićko 6, Karalek 5, Olejniczak 4, Vlah 3, Dujshebaev D. 2, Nahi 2, Maqueda 1 Cz., Latosiński 1, Monar 1.
Aalborg Håndbold: Landin 6/31, Norsten 2/9 – Knorr 7, Juul-Lassen 6, Arnoldsen 5, Hangaard 5, Sagosen 4, Jensen 2, Möller 2, Bjørnsen 1.
WISŁA POSTAWIŁA SIĘ BARCELONIE W PIERWSZEJ POŁOWIE
Zaraz po zmaganiach Industrii, na parkiet w grupie B wyszli płocczanie.
W pierwszym spotkaniu obu ekip w Płocku tamtejsza Wisła nie miała wiele do powiedzenia ponieważ Hiszpanie wygrali wtedy dziesięcioma bramkami.
Dzisiaj Wiślacy mieli szansę na udany rewanż na terenie rywali ponieważ Barca przystąpiła do meczu bez swojego szkoleniowca, który został zawieszony.
Płocczanie podeszli do meczu pewnie o czym świadczą słowa Przemka Krajewskiego:
– Spotkanie w Płocku nam nie wyszło, dlatego teraz mamy świetną okazję, by się zrehabilitować i pokazać nasz prawdziwy potencjał – czytamy na oficjalnej stronie klubu.
Po pierwszym gwizdku w Palau Blaugrana dwa szybkie ciosy oddali gospodarze. Jednak Wisła cały czas „siedziała na ogonie” Hiszpanom dając im do zrozumienia, że będzie walczyć jak równy z równym.
Ekipa Xaviego Sabate dobrze sobie radziła w pierwszej odsłonie chociaż początkowo Emil Nielsen zamurował hiszpańską bramkę.
Z czasem jednak Nafciarze znaleźli sposób na przebicie tego muru. Pomocne były również błędy popełniane przez gospodarzy, które skutecznie wykorzystywali niebiescy.
Po 20. minutach miejscowi zdołali odskoczyć na trzy trafienia, ale płocczanie się nie poddali i doprowadzili do remisu.
Po powrocie na boisko gra obu drużyn uległa zmianie.
Gospodarze w przeciągu dziesięciu minut odskoczyli na 19:14, a Mistrzowie Polski znacznie słabiej zaczęli grać w ofensywie.
Pomiędzy słupkami znowu przypomniał o sobie Nielsen i odprawiał gości z kwitkiem.
Na kwadrans przed końcem spotkania Wiśle udało się zminimalizować straty do trzech bramek, ale rozpędzona Barcelona szybko ponownie odskoczyła z wynikiem kończąc czwartkowe spotkanie sześcioma bramkami przewagi.
FC Barcelona – Orlen Wisła Płock 30:24 (12:12)
Barça: Hallgrimsson, Nielsen – Gómez 9, N’guessan 5, Fernández 3, Frade 3, Mem 2, Janc 2, Makuc 2, Mem 2, Barrufet 2, Carlsbogard 1, Fabregas 1, Cikusa.
ORLEN Wisła Płock: Alilović, Bergerud – Daszek 2, Janc, Susnja, Samoila, Richardson 7, Zarabec, Fazekas 4, Krajewski 1, Dawydzik 1, Mihić 3, Ilić 2, Szita, Kosorotov 4.