PKO BP Ekstraklasa: Cracovia wyszarpuje punkt na własnym boisku
Cracovia niespodziewanie miała problemy na swoim boisku z Lechią Gdańsk i dopiero po golu w doliczonym czasie gry doprowadzili do wyrównania który dał im punkt. Krakowianie nie mogą być zadowoleni ponieważ przez większość spotkania dominowali i stracili punkty z czerwoną latarnią ligi.
Cracovia bardzo dobrze rozpoczęła sezon od dwóch zwycięstw natomiast przyjezdni z Pomorza mieli na swoim koncie dwie porażki i minus pięć punktów w tabeli. Spotkanie idealnie zaczęło się dla Lechistów którzy objęli prowadzenie w 9 minucie. Bardzo dobrze zachował się w polu karnym Tomas Bobcek dla którego było to czwarte trafienie w sezonie. Po stracie gola do odrabiania strat ruszyli gospodarze, ale potrzebowali oni sporo minut by doprowadzić do wyrównania. W 36 minucie katastrofalny błąd Ukraińca Dyachuka na gola zamienił napastnik Pasów Filip Stojilkovic. Przed przerwą świetną próbą z dystansu popisał się Bobcek który trafił w poprzeczkę, a blisko gola z rzutu wolnego dla gospodarzy był Maigaard.
Szybko po zmianie stron fenomenalnego gola zza pola karnego zdobył Ivan Zhelisko. Cracovia grająca dobry mecz i mająca więcej sytuacji przegrywała 1:2 i ponownie musiała odrabiać straty. Ostatecznie Pasom ta sztuka udała się dopiero w doliczonym czasie gry gdy dośrodkowanie z boku pola karnego na wyrównującego gola zamienił Filip Stojilkovic. Szwajcar świetnie wkomponował się w drużynę z Krakowa dla której zdobył już trzy trafienia i dołożył asystę. Pasom zabrakło czasu aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść i musieli zadowolić się jednym punktem. Natomiast Lechia również nie może być zadowolona. Straciła punkty w samej końcówce i wróci do Gdańska z jednym oczkiem zmniejszając bilans ujemnych punktów do czterech.
𝐅𝐓 | Ważny punkt, dziękujemy za Wasze niesamowite wsparcie! ⚪️🔴 pic.twitter.com/NNbCOOLnSL
— CRACOVIA (@KSCracoviaSA) August 3, 2025
Cracovia – Lechia Gdańsk: 2:2 (1:1)
36′ Stojilkovic, 90+1′ Stojilkovic – 9′ Bobcek’ 54′ Zhelisko