Piłkarze Lechii Gdańsk wygrali kolejne spotkanie w tym sezonie i są już bliscy wyjścia ze strefy spadkowej. Dzisiaj gdańszczanie po golu w doliczonym czasie gry odprawili z kwitkiem drużynę Widzewa!

Pierwszym sobotnim spotkaniem PKO BP Ekstraklasy było starcie będącej w strefie spadkowej Lechii z mającą ciągle problemy drużyną Widzewa. Ekipa gości powinna wyjść na prowadzenie już w piątej minucie spotkanie jednak Juljan Shehu uderzył obok bramki. W 24 minucie spotkania mieliśmy być może kiks rundy jesiennej w Polsce! Angel Baena wyprzedził bramkarza i mogąc uderzyć do pustej bramki źle trafił w piłkę i zdołał ją z linii bramkowej wybić obrońca gospodarzy. Do przerwy więcej dogodnych okazji nie było trzeba jednak przyznać, że dużo groźniejsza była drużyna z Łodzi.

Po zmianie stron goście wyszli błyskawicznie na prowadzenie za sprawą swojego najlepszego strzelca w drużynie Sebastiana Bergiera. Napastnik Widzewa strzałem pod poprzeczkę nie dał szans Szymonowi Weirauchowi. Dziewięć minut później gdańszczanie doprowadzili do wyrównania. Kacper Sezonienko dośrodkował w pole karne, a jego podanie na bramkę zamienił będący w wielkiej formie Słowak Tomas Bobcek. Siedem minut później napastnik gospodarzy ponownie mógł zdobyć gola jednak jego strzał wylądował obok słupka Ilicia. Z powodu użycia rac przez kibiców sędzia Wojciech Myć zdecydował się doliczyć do spotkania aż 14 minut. Drużyna gospodarzy znakomicie wykorzystała doliczony czas gry i w 96 minucie bramkę na wagę zwycięstwa zdobył niezawodny Tomas Bobcek! Słowak podobnie jak trzy tygodnie wcześniej w Gliwicach zapewnił trzy punkty swojej drużynie w samej końcówce spotkania. Opiszmy jeszcze zwycięskiego gola Camilo Mena dośrodkował z prawego skrzydła do Bobcka, a Słowak strzałem głową umieścił piłkę pod poprzeczką.

Lechia Gdańsk dzięki temu zwycięstwo jest już blisko wyjścia ze strefy spadkowej i złapała punktowy kontakt z kilkoma drużynami. Widzew natomiast jest dalej w dużym kryzysie i druga zmiana trenera w tym sezonie jak widać niezbyt mocno pomogła

Lechia Gdańsk – Widzew Łódź: 2:1 (0:0)

59′ Bobcek, 90+6′ Bobcek – 50′ Bergier