PKO Ekstraklasa: Piłkarze GKS-u Katowice wygrywają kolejny mecz ligowy!

GKS Katowice wygrał na inaugurację 14 kolejki w Niecieczy i zdecydowanie poprawił swoją pozycję w tabeli. Natomiast Korona Kielce dalej jest w kryzysie i nie potrafiła wygrać w Gliwicach z czerwoną latarnią ligi!
GKS Katowice przed spotkaniem u beniaminka z Niecieczy miał serię trzech wygranych z rzędu. Zawodnicy z Górnego Śląska awansowali również do 1/8 rozgrywek STS Puchar Polski i mogli z dużymi nadziejami podejść do spotkania w Bruk-Betem. GieKSa przez praktycznie całe spotkanie była drużyną o klasę lepszą od beniaminka. Przyjezdni objęli prowadzenie w trzynastej minucie gdy zamieszanie w polu karnym na gola zamienił środkowy obrońca Lukas Klemenz. Po zmianie stron katowiczanie byli dalej aktywni jednak dopiero wejście Norwega Emana Markovicia pozwoliło zamknąć GieKSie to spotkanie. Norweski skrzydłowy dwukrotnie dobrze zachował się wykorzystując kontrę swojego zespołu i dobił ekippę beniaminka strzelającym im dublet.
Bruk Bet Termalica – GKS Katowice: 0:3 (0:1)
13′ Klemenz, 76′ Markovic, 89′ Markovic
Drugim piątkowym spotkaniem było starcie w Gliwicach gdzie desperacko broniąca się przed spadkiem czerwona latarnia ligi Piast podejmowała będącą w małym kryzysie Koronę Kielce. Przyjezdni przed tym spotkaniem mieli serię trzech spotkań bez wygranej nie licząc Pucharu Polski. O Piaście i ich zwycięstwach nie ma sensu mówić ponieważ w ekstraklasie mają jeden taki wyczyn, a dwa w rozgrywkach STS Pucharu Polski co wiele mówi o gospodarzach. Spotkanie powiedzmy sobie wprost nie było najprzyjemniejsze do oglądania niezbyt wiele się w nim działo. Lepsza oczywiście była drużyna z Kielc ale zabrakło im skuteczności by pokonać Placha. Zasłużony remis dwóch średnich drużyn w październiku dla Korony to tylko potwierdzenie słabszej dyspozycji z ostatnich tygodni natomiast w Gliwicach pokaz, że zmiana trenera również nie wiele zmieniła i przed Danielem Myśliwcem bardzo dużo pracy.
Piast Gliwice – Korona Kielce: 0:0 (0:0)
Bu! 🎃 pic.twitter.com/nzEcrYkH0a
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) October 31, 2025