Legia Warszawa w każdym kolejnym spotkaniem pogrąża się w coraz większym kryzysie. Dzisiaj warszawianie przegrali na własnym stadionie z beniaminkiem z Niecieczy i musi oglądać się za siebie i drużyny ze strefy spadkowej PKO BP Ekstraklasy!
Legia Warszawa po 14 kolejkach PKO Ekstraklasy była w drugiej połowie tabeli. Po dobrym spotkaniu w czwartek w Lidze Konferencji Europy kibice zgromadzeni przy Łazienkowskiej oczekiwali dzisiaj trzech punktów w starciu z beniaminkiem z Niecieczy.
Do pierwszej groźnej okazji w tym spotkaniu kibice musieli czekać do 13 minuty gdy groźny strzał głową oddał napastnik Legii Antoni Colak. Dziesięć minut później przyjezdni zdobyli gola za sprawą Krzysztofa Kubicy. Pomocnik Słoników dobrze wbiegł w pole karne i mocnym strzałem głową pokonał Kacpra Tobiasza. Dla Kubicy to już czwarte trafienie w historii przeciwko Legii Warszawa. Po tej bramce na stadionie Legii rozgrzmiały ostre słowa niezadowolenia miejscowej publiczności. W 33 minucie groźny strzał z dystansu oddawał jeszcze Wojciech Urbański, ale jego strzał został obroniony przez bramkarza beniaminka.
Wydawało się, że po zmianie stron Legioniści rzucą się na beniaminka tymczasem to niecieczanie mieli kolejne okazje do zdobycia bramek. W 50 minucie strzał z dystansu Rafała Kurzawy wylądował na poprzeczce. Pięć minut później ponownie gorąco było pod bramką Legii najpierw mocny strzał Ambroziewicza wybronił Tobiasz jednak chwilę później dobitkę miał Kamil Zapolnik, a jego strzał do pustej bramki obronił kapitalną interwencją Kamil Piątkowski. Gospodarze dość nieoczekiwanie doprowadzili do remisu w 73 minucie po stałym fragmencie gry. Legia rozegrała rzut rożny i po wybiciu piłki przez obrońców Bruk-Betu celny strzał zza pola karnego oddał Kosowianin Krasniqi. Dziesięć minut później próbę zza pola karnego miał Mileta Rajović jednak strzał napastnika Legii wybronił Chovan. Przez ostatnie minuty spotkania beniaminek głównie się bronił we własnym polu karnym jednak w doliczonym czasie gry udało mu się przeprowadzić groźną kontrę na wagę trzech punktów! Kacper Tobiasz obronił strzał Sergio Guerrero, lecz przy dobitce Andrzeja Trubehy nie miał już nic do powiedzenia i niezwykle cenna wygrana powędrowała w ręce beniaminka.
Dla Bruk-Betu wygrana w Warszawie jest pierwszą w PKO Ekstraklasie od 8 sierpnia i sensacyjnej wygranej w Zabrzu. Jest to również pierwsza wygrana beniaminka w historii na stadionie w Warszawie. Legia natomiast najgorszą drużyną w lidze licząc ostatnie pięć kolejek! I zamiast myśleć o walce o mistrzostwo musi oglądać się na strefę spadkową nad którą ma cztery punkty przewagi.
Legia Warszawa – Bruk-Bet Termalica Nieciecza: 1:2 (0:1)
73′ Krasniqi – 24′ Kubica, 90+4′ Trubeha
Zostaw komentarz