W Lublinie wystartowały Mistrzostwa Europy w pływaniu na krótkim basenie. Już pierwsza sesja przyniosła świetne wyniki Biało-Czerwonych, a w wieczornych finałach zameldowali się Krzysztof Chmielewski oraz sztafety 4x50m stylem dowolnym.
Biało-Czerwoni rozpoczęli starty w Lublinie od eliminacji na dystansie 400 metrów stylem dowolnym. Otworzył je Bartosz Kapała, który początkowo płynął w końcówce stawki. Następnie stopniowo przesuwał się do przodu i ostatecznie finiszował jako drugi z nowym rekordem życiowym – 3:44.05. Nie dało to awansu do finału, ale należy wspomnieć, że Polak specjalizuje się w zdecydowanie dłuższych dystansach. Fenomenalnie spisał się płynący w piątej serii Krzysztof Chmielewski. Drugi z naszych reprezentantów rozpoczął wyścig bardzo dobrze i utrzymał prowadzenie aż do końca, finiszując z czasem 3:38.27, co jest jego nowym rekordem życiowym. Dało to awans do wieczornego finału z 5. rezultatem. Debiutujący na tak ważnych zawodach Aleksander Bluj także ustanowił nową „życiówkę”, która od dziś wynosi 3:44.60. Polskie starty na tym dystansie zamknął Kamil Sieradzki, który rywalizował w mocno obsadzonej ostatniej serii. Polak po dobrym wyścigu finiszował jako piąty także ustanawiając rekord życiowy – 3:39.22.
Następnie w eliminacjach na dystansie 50 metrów stylem motylkowym oglądaliśmy Kornelię Fiedkiewicz. Polka również ustanowiła nową „życiówkę” (25.69) i zajmując 15. lokatę ex aequo z Holenderką Tessą Giele zameldowała się w półfinale. Na tym samym dystansie wśród mężczyzn mieliśmy aż trzech naszych reprezentantów. Rekord życiowy znacznie pobił Michał Chmielewski. Czas 22.93s nie dał jednak awansu do półfinału. Podobnie wyglądało to u Adriana Jaśkiewicza, którego „życiówka” od dziś wynosi 22.89s. Dobrze popłynął także Marcin Cieślak, który uzyskał lepszy rezultat niż czas zgłoszenia. 22.84s to także jego najlepszy wynik w tym sezonie. Polak zajął 16. lokatę wraz z trzema innymi zawodnikami, co oznaczało, że o awans do półfinału będzie z nimi walczył w repasażu. W nim Cieślak zajął 3. miejsce, co oznaczało pożegnanie z dalszą rywalizacją.
Sporo naszych reprezentantów oglądaliśmy także w wyścigach eliminacyjnych na dystansie 100 metrów stylem klasycznym. Dominika Sztandera i Barbara Mazurkiewicz awansowały do półfinału odpowiednio z czwartym (1:04.74) i jedenastym czasem (1:05.58). Wśród mężczyzn ta sztuka udała się Janowi Kałusowskiemu, który z czasem 57.29s finiszował jako trzeci i awansował z 10. rezultatem. W tej samej serii ósmy był Jan Gajda, który ustanowił nową „życiówkę” (57.81s) i jest pierwszym rezerwowym. Dziesiąty był z kolei Dawid Wiekiera (58.23s).
Do eliminacji na dystansie 200 metrów stylem grzbietowym zgłoszono jedynie 18 zawodniczek, co sprawiało że dla większości awans do półfinału był jedynie formalnością. Bez problemu zakwalifikowały się do niego więc Adela Piskorska (2:07.53) i Aleksandra Knop (2:10.11) odpowiednio z 8. i 14. czasem.
Poranne starty Polaków zakończyły rywalizacje sztafet 4x50m stylem dowolnym. Polki wystartowały w najmocniejszym składzie (Kornelia Fiedkiewicz, Julia Maik, Barbara Leśniewska, Katarzyna Wasick). Fiedkiewicz bardzo dobrze rozpoczęła, a pozostałe Polki utrzymały trzecią lokatę już do końca. Tym samym Biało-Czerwone z 4. czasem (1:36.78) zameldowały się w wieczornym finale. Z kolei Panowie wystartowali w składzie: Piotr Ludwiczak, Ksawery Masiuk, Mateusz Chowaniec, Kamil Sieradzki. Ludwiczak rozpoczął od piątego miejsca. Masiuk po bardzo dobrym fragmencie wyprowadził nas na 4. lokatę, którą utrzymał Chowaniec. Kapitalny wyścig Sieradzkiego pozwolił na zajęcie drugiej pozycji, dzięki czemu z trzecim wynikiem (1:24.45) zameldowaliśmy się w finale.
Zostaw komentarz