Polki na podium Women’s Series w Chengdu. Udany start reprezentacji Polski 3×3

Reprezentantki Polski w koszykówce 3×3

Reprezentantki Polski w koszykówce 3×3 mają za sobą bardzo udany premierowy turniej Women’s Series w chińskim Chengdu. Biało-Czerwone dotarły aż do półfinału, gdzie po zaciętym meczu minimalnie uległy Amerykankom i ostatecznie zajęły trzecie miejsce.

W dniach 1–2 maja rozegrano turniej Women’s Series w Chengdu. Polskę reprezentowały Klaudia Gertchen, Anna Pawłowska, Weronika Telenga oraz Aleksandra Zięmborska. Nasze zawodniczki potwierdziły wysoką formę i dzięki doświadczeniu awansowały do najlepszej czwórki zawodów.

Trudna droga Polek do fazy pucharowej

Już w fazie grupowej reprezentacja Polski musiała stoczyć wymagające pojedynki. W pierwszym meczu Polki po dogrywce pokonały Chinki 15:14. Spotkanie było niezwykle wyrównane, ale końcówka należała do Biało-Czerwonych. Jeszcze więcej emocji przyniósł drugi mecz. O zwycięstwie nad Japonkami zdecydował rzut Weroniki Telengi w ostatniej sekundzie, który dał Polkom awans do ćwierćfinału.

W spotkaniu 1/4 finału reprezentantki Polski rozegrały jak dotąd najlepsze spotkanie w turnieju. Biało-Czerwone pokonały Mongolki 18:11 i zameldowały się w półfinale Women’s Series w Chengdu. Na tym etapie były także jedyną niepokonaną drużyną w stawce.

W półfinale Polki zmierzyły się z reprezentacją USA. Spotkanie było bardzo wyrównane i trzymało w napięciu do samego końca. Biało-Czerwone objęły prowadzenie 20:19, jednak decydujące punkty zdobyły Amerykanki, które awansowały do finału.

Podopieczne Edyty Koryzny zakończyły turniej na trzecim miejscu, stając na najniższym stopniu podium. To bardzo dobry początek sezonu i cenny wynik reprezentacji Polski w koszykówce 3×3.


Do Chin udał się także drugi żeński zespół, występujący pod nazwą Warsaw 3×3 w składzie: Marta Marcinkowska, Klaudia Niedźwiedzka, Weronika Wesołowska, Klaudia Wnorowska. Zawodniczki z Polski musiały grać w kwalifikacjach, których nie udało sie przebrnąć. Najpierw pokonały zaspół Lion City 21:10, a w decydującym spotkaniu przegrały z minimalnie z Chinkami 16:17, nie uzyskując przpustki do głównego turnieju.

O autorzer: Marcin Boroch

Dzieciak bez jakiegokolwiek doświadczenia dziennikarskiego, piszący dla rozrywki, w większości o żużlu, futsalu i koszykówce. Czasem zdarzy mi się napisać coś, o czym nie mam bladego pojęcia

Dołącz do nas:

PRZEKAŻ DALEJ: