Podopieczne Stefano Lavariniego rozpoczynają dzisiaj walkę w, rozgrywanych w Tajlandii, Mistrzostwach Świata. Biało-Czerwone w fazie grupowej zmierzą się z reprezentacjami Niemiec, Wietnamu i Kenii. Pierwszym rywalem Polski będzie reprezentacja Wietnamu, która debiutuje na turnieju tej rangi.
Polki rozpoczęły to spotkanie w składzie: Katarzyna Wenerska, Magdalena Stysiak, Agnieszka Korneluk, Magdalena Jurczyk, Martyna Czyrniańska, Martyna Łukasik, Aleksandra Szczygłowska.
1 set

Pierwsza partia rozpoczęła się od historycznego punktu dla reprezentacji Wietnamu, był to punkt zdobyty po asie serwisowym. Wydawało się, że lepiej w to spotkanie weszła reprezentacja Polski, która dosyć szybko wyszła na dwupunktowe prowadzenie (4:2). Jednak siatkarki Wietnamu bardzo szybko wyrównały stan rywalizacji (5:5). Kolejne dwie akcji padły na szczęście łupem Polek, dzięki czemu ponownie odzyskaliśmy dwupunktowe prowadzenie. Od tego momentu Polki utrzymywały przez dłuższy czas dwu lub trzy punktowe prowadzenie. Niestety, od stanu 14:11 dla Polski, nasze rywalki zdobyły cztery punkty z rzędu i to one przejęły prowadzenie w tej partii (15:14). Następne akcję toczyły się „punkt za punkt”. Przy stanie 17:17 Wietnamki po raz kolejny zdobyły 3 punkty z rzędu i zmierzały po sensacyjne zwycięstwo w pierwszej partii. Na szczęście polskie siatkarki w porę wzięły się za odrabianie strat i szybko odrobiły stratę do rywalek, dzięki pięciopunktowej serii. Polki prowadziły 23:21 i wydawało się, że już nic złego w tej pierwszej partii nie może się wydarzyć. Niestety, końcówka pierwszego seta to istny horror bądź dramat dla reprezentacji Polski. Wietnamki zdobyły cztery punkty z rzędu i wygrały pierwszego w historii seta na Mistrzostwach Świata 25:23.

2 set

Drugi set rozpoczął się od gry „punkt za punkt”. Pierwszą punktową serię zanotowały Polki, które od stanu 2:2 zdobyły trzy punkty z rzędu. Biało-Czerwone w drugim secie prezentowały się o niebo lepiej niż w pierwszej odsłonie rywalizacji. Lepiej działał blok, lepiej działała zagrywka, Polki czuły się o wiele bardziej komfortowo na parkiecie, co przekładało się na wynik. Reprezentantki Polski notowały wiele punktowych serii i skrupulatnie powiększały swoją przewagę nad Wietnamkami. Podopieczne Lavariniego pewnie zwyciężyły drugiego seta 25:10, dzięki czemu chociaż trochę udało się zmazać plamę z partii numer jeden.

3 set

Kolejna partia rozpoczęła się fenomenalnie dla polskich siatkarek, które po kilku chwilach prowadziły już 4:0. Następnie przez dłuższy czas gra toczyła się „punkt za punkt”, dopiero od stanu 10:7 dla Polski, siatkarkom Lavariniego udało się zdobyć dwa punkty z rzędu. Polki w kolejnych fragmentach gry powiększały swoją przewagę, najpierw do 6 punktów (15:9), następnie do 8 (18:10). Biało-Czerwone pewnie zmierzały po zwycięstwo w trzeciej partii. Ostatecznie Polki wygrały tą partię 25:12.

4 set

Czwarty set zaczął się w sposób bardzo niespodziewany. Sześciopunktową serię zanotowały reprezentantki Wietnamu i bardzo szybko objęły prowadzenie 6:0. Polkom udało się szybko odrobić trzy punkty straty (3:6). Po chwili na tablicy wyników był już remis 8:8. W grze reprezentacji Wietnamu pojawiło się sporo dekoncentracji i błędów, co pozwoliło polskim siatkarkom szybko dogonić wynik. Następnie Polki po raz pierwszy w tym secie wyszły na prowadzenie (11:9), niestety bardzo szybko rywalki wyrównały stan rywalizacji (11:11). Na szczęście od tego momentu rozpoczęła się lepsza gra reprezentacji Polski, szybko odskoczyliśmy rywalkom na kilka punktów (16:12) i utrzymywaliśmy przewagę aż do końca partii. Polska wygrała czwartego seta 25:22 i zwyciężyła całe starcie 3:1/

Polska – Wietnam 3:1 (23:25, 25:10, 25:12, 25:22)

Kolejne starcie na Mistrzostwach Świata Polska rozegra w poniedziałek (25.08), kiedy to zmierzy się z reprezentacją Kenii.