Developres wraca z dalekiej podróży! Od 0:2 do wielkiego zwycięstwa po thrillerze w tie-breaku

Siatkarki Developresu Rzeszów zafundowały kibicom prawdziwy rollercoaster emocji. Mistrzynie Polski po dwóch setach były w bardzo trudnym położeniu, przegrywając 0:2 z Levallois Saint-Cloud, ale później nastąpiła spektakularna przemiana. Rzeszowianki poderwały się do walki, kompletnie zdominowały rywalki w trzeciej i czwartej partii, a o wszystkim przesądziła dramatyczna końcówka tie-breaka.

Francuzki wciąż szukają swoich pierwszych sukcesów

Levallois dopiero drugi sezon występuje w Lidze Mistrzyń i wciąż buduje swoje doświadczenie na tym poziomie. Poprzednią edycję zespół zakończył bez zwycięstwa, a latem doszło do kilku zmian w składzie — z drużyną pożegnały się m.in. Natalia Murek i Aleksandra Kazała. Tegoroczne otwarcie również nie było udane, bo mistrzynie Francji uległy 1:3 SSC Palmberg Schwerin. Starcie z Developresem miało być dla nich szansą na pierwsze punkty.

Paryżanki zaskoczyły. Początek pod ich dyktando

Mecz rozpoczął się od wymiany punkt za punkt, jednak w końcówkach pierwszych dwóch setów więcej zimnej krwi zachowały gospodynie. W premierowej odsłonie, choć długi fragment należał do Developresu, Francuzki wygrały kilka kluczowych wymian i przechyliły szalę na swoją stronę, zwyciężając 25:22.

Podobny przebieg miał set numer dwa. Rzeszowianki próbowały narzucać swój rytm, ale od stanu 19:18 Levallois popisało się serią sześciu punktów, praktycznie zamykając partię. Ostatni punkt mocnym atakiem zdobyła Polder, ustalając rezultat na 25:19.

Przebudzenie mistrzyń Polski

Od trzeciej partii na boisku oglądaliśmy zupełnie inny Developres — bardziej agresywny, pewny siebie i skuteczny w każdym elemencie. Rzeszowianki rozbiły rywalki 25:17, a w czwartym secie dominacja była jeszcze bardziej wyraźna. Wynik 25:13 mówi sam za siebie — mistrzynie Polski nie zostawiły gospodyniom żadnych złudzeń.

Tie-break pełen zwrotów i nerwów

Decydujący set był kwintesencją siatkarskich emocji. Obie drużyny grały punkt za punkt, a losy meczu ważyły się do samego końca. Developres zachował jednak więcej spokoju w kluczowych akcjach, doprowadzając do wielkiego triumfu po niesamowitym pościgu.

Rzeszowianki udowodniły, że potrafią wyjść z najtrudniejszych sytuacji i że w Lidze Mistrzyń będą liczyć się do samego końca. To zwycięstwo — po takiej drodze — może być dla nich paliwem na kolejne ważne spotkania.