Michał Bryl i Bartosz Łosiak z kolejną wygraną na Mistrzostwach Świata! Polacy w ostatnim meczu grupowym pewnie pokonali niemiecki duet Pfretzschner L./Winter dzięki czemu zajęli pierwsze miejsce.

W ostatnim meczu fazy grupowej Michał Bryl i Bartosz mierzyli się z Niemcami Svenem Winterem/Lukasem Pfretzschnerem. Był to niezwykle ważny pojedynek, bowiem zwycięzcy mogli zagwarantować sobie pierwsze miejsce w grupie i rozstawienie w 1/16 finału. Spotkanie lepiej zaczęło się dla rywali, którzy szybko objęli dwupunktowe prowadzenie 5-3. Biało-Czerwoni mieli problemy ze skutecznym punktowaniem co wykorzystali Niemcy powiększając prowadzenie do stanu 9-5. Na szczęście po serii trzech punktów zdobytych z rzędu polski duet zdołał doprowadzić do wyrównania (10-10). Od tego momentu do Polacy zaczęli nadawać ton rywalizacji. Bryl/Łosiak prowadzili już 16-12 i wszystko wskazywało, że pewnie wygrają w premierowej odsłonie meczu. Tak też się stało i finalnie pierwsza partia padła łupem polskiego duetu 21-18.

Początek drugiego seta podobnie jak pierwszego był lepszy w wykonaniu rywali, którzy objęli prowadzenie 7-4. Po chwili Polacy zmniejszyli straty do zaledwie jednego puntu (9-10). Jednak Niemcy stawiali wyraźny opór przez, który Biało-Czerwoni mieli problem z doprowadzeniem do wyrównania. Ostatecznie Bryl/Łosiak doprowadzili wreszcie do remisu 14-14. Kluczowe akcje tej partii padły łupem naszych siatkarzy, którzy dzięki swojemu doświadczeniu finalnie wygrali 21-19.

Bryl/Łosiak – Pfretzschner L./Winter (Niemcy) 2:0
(21:18, 21:19)

Niestety Polacy nie mieli szczęścia w losowaniu, bowiem już na etapie 1/16 finału trafili na Mistrzów Olimpijskich czyli Szwedów Davida Ahmana/Jonatana Helviga. Przypomnijmy, że Michał Bryl i Bartosz Łosiak w poprzednim czempionacie zdobyli brązowe medale. Jednak w tym roku los nie oszczędzał Polaków, którzy zmagali się z problemami zdrowotnymi. Miejmy nadzieję, że Biało-Czerwoni znowu pokażą się z dobrej strony tak samo jak dwa lata temu w Meksyku.