Reprezentacja Polski siatkarzy szósty raz wygrała mecz podczas tegorocznej Ligi Narodów.

To niedzielne spotkanie obu zespołów jest pierwszym od czasu pamiętnego wyeliminowania Amerykanów z finału igrzysk olimpijskich.

– Gramy trzy dni z rzędu, a na końcu jest grająca w mocnym składzie Brazylia. Łatwiej byłoby, gdybyśmy nie musieli grać pięciu setów. Powiedziałem chłopakom, że po każdym punkcie musimy robić reset i koncentrować się na kolejnej akcji. A po zakończonym meczu od razu myśleć o następnym – mówił Nikola Grbić przed meczem.

Skład wyjściowy: Śliwka, Jakubiszak, Sasak, Nowak, Komenda, Gierżot, Granieczny (libero)

Polacy bardzo pewnie weszli w mecz i pomimo tego, że pierwszy punkt zdobyli rywale to nasi siatkarze szybko posłali kilka skutecznych piłek i zaczęli budować swoją przewagę.
Po asie serwisowym Michała Gierżota, Biało-Czerwoni postawili skutecznie potrójny blok i wyszli na czteropunktowe prowadzenie.
Z każdą kolejną akcją odskakiwali Amerykanom z wynikiem, a pierwszą odsłonę wygrali 25:20.

Wygrany pierwszy set dał poczucie ulgi co zaowocowało tym, że w drugą część spotkania Polacy weszli jeszcze pewniej.
Najwięcej punktów z ataku zdobył Michał Gierżot i Biało-Czerwoni ponownie odskoczyli na pięć „oczek”.
Z czasem rywale zaczęli odrabiać straty i dzięki skutecznym atakom zespołu oraz dwóm asom Matta Knigge wyrównali na 17:17.
Wtedy do akcji znowu wszedł Gierżot zdobywając kolejne punkty z ataku i zakończył seta dwoma asami!

Trzecia część nie poszła naszym siatkarzom już tak łatwo.
Początek zagrali bardzo dobrze, jednak rywale zaczęli wyciągać wnioski z popełnionych wcześniej błędów i ciągle „siedzieli na ogonie” Polakom.
Kiedy Amerykanie wyrównali na 17:17 Polacy zaczęli kolejny raz uciekać z wynikiem nie pozwolili przeciwnikom na złapanie wiatru w żagle.
Mecz skutecznym atakiem zakończył kapitan naszej reprezentacji – Aleksander Śliwka!

USA – Polska 0:3 (20:25, 21:25, 22:25)