Reprezentantki Polski po piorunującej wygranej z Anglią, w drugim spotkaniu rozgrywanych w Puchov eliminacji do Mistrzostw Europy U22 mierzyły się ze Słowaczkami. Choć siatkarki naszych sąsiadów wygrały pierwszego seta, to Biało-Czerwone zwyciężyły w całym spotkaniu 3:1.

 

Falstart Biało-Czerwonych

Pierwsza partia spotkania ze Słowaczkami w ramach rywalizacji w grupie C nie ułożyła się po myśli naszej drużyny. Choć początek należał do Polek, które prowadziły 5:3, rywalki nie zamierzały się poddawać. Błyskawicznie zniwelowały straty i wyszły na 7:6. W środkowej części seta wynik oscylował wokół remisu i żaden z zespołów nie był w stanie odskoczyć na więcej niż dwa punkty. Kiedy w końcu wydawało się, że Biało-Czerwone kontrolują sytuację, bowiem odskoczyły na 20:17, okazało się inaczej. Wtedy o czas poprosił szkoleniowiec naszych południowych sąsiadów. Przerwa przyniosła oczekiwany efekt. Słowaczki rzuciły się w pogoń, doprowadzając do remisu (21:21). Następnie lepiej wytrzymały nerwową końcówkę, by wygrać 25:23 i wyjść na prowadzenie 1:0.

 

Przebudzenie Polek!

Podrażnione nieoczekiwaną stratą seta Polki znacznie poprawiły swoją grę w kolejnych odsłonach. Już na starcie drugiego seta zbudowały sobie minimalny bufor bezpieczeństwa (3:1). Z każdą kolejną akcją potwierdzały, że są lepszym zespołem (9:3). Przy prowadzeniu 18:10 można było zauważyć bezradność Słowaczek i pełną dominację Biało-Czerwonych. Nasze reprezentantki utrzymały koncentrację do samego końca i zwyciężyły 25:14, co dało im wyrównanie (1:1) w całym spotkaniu.

Również trzecia partia przebiegała pod dyktando podopiecznych Miłosza Majki. Nasze siatkarki szybko wypracowały czteropunktową przewagę (7:4), co dało im komfort gry w całym secie. Słowaczki były kompletnie bezradne wobec udanych akcji Polek, które prowadziły już nawet dziesięcioma (!) oczkami (20:10). Ostatecznie ta partia padła łupem naszej drużyny w stosunku 25:15, co dało prowadzenie 2:1 w meczu.

Czwarta odsłona potoczyła się podobnie jak dwie poprzednie. Przy stanie 6:3 dla Biało-Czerwonych o pierwszy czas poprosił trener rywalek. Jednak jego wskazówki nie znalazły odzwierciedlenia na parkiecie i przy stanie 5:10 z jego perspektywy zmuszony był ponownie przerwać grę. Polki grały pewnie i notowały punktowe serie, które przełamywane były tylko pojedynczymi akcjami Słowaczek. W końcówce jednak rywalki dzięki ambitnej walce i wzmocnieniu gry doprowadziły do remisu (20:20), co oznaczało nerwowe ostatnie wymiany. W nich niesamowitą serię na zagrywce zanotowała Pola Bujnarowska, dając zwycięstwo naszej reprezentacji 25:21, co oznaczało wygraną w całym spotkaniu 3:1.

Co najważniejsze, dzięki dwóm zwycięstwom Biało-Czerwone wygrały grupę C, co oznacza automatyczny awans na Mistrzostwa Europy U22!

 

Nagrodę MVP otrzymała przyjmująca Aleksandra Adamczyk.