Po dwóch latach przerwy wychowanek JW wraca „na stare śmieci”.

Maksymilian Granieczny urodzony 7 lipca 2005 roku, pochodzi z Czernicy. Mało kto wie, że Maks zaczynał swoją przygodę ze sportem od gimnastyki sportowej.

Do Akademii Talentów Jastrzębskiego Węgla trafił w 2016 roku z Górnika Radlin.

W 2020 roku zadebiutował w PlusLidze jako libero jastrzębian.

Dwa lata temu siatkarz przeniósł się do ekipy KGHM Cuprum Lubin, a w poprzednim sezonie reprezentował drużynę Cuprum Stilon Gorzów. Łącznie ma na swoim koncie 63 mecze rozegrane na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce.

– Cieszę się bardzo, że mogę z powrotem dołączyć  do zespołu Jastrzębskiego Węgla. Jest to drużyna, która zawsze będzie bliska mojemu sercu, mam świetne wspomnienia związane z tym właśnie miejscem. Dam z siebie wszystko na treningach, jak i na meczach, aby z Jastrzębskim Węglem dojść jak najdalej. Już nie mogę się doczekać pierwszych treningów – komentuje swój powrót libero.

W tym roku Maksymilian zadebiutował w seniorskiej reprezentacji Polski i został powołany na Ligę Narodów przez selekcjonera kadry Nikolę Grbicia.

– Cieszę się bardzo z powrotu Maksymiliana Graniecznego do naszego Klubu. To u nas dorastał, tutaj też dał się poznać szerszej publiczności jako wielki talent. Stąd powędrował do klubów, w których mógł bardziej zaistnieć pod względem siatkarskim, a teraz wraca do nas po dwóch sezonach rozegranych w PlusLidze i już z debiutem w seniorskiej reprezentacji Polski. Mamy godnego następcę Jakuba Popiwczaka i z uwagą będziemy śledzić jego dalszy rozwój – skomentował powrót zawodnika Adam Gorol, prezes JSW Jastrzębskiego Węgla.