Aluron CMC Warta Zawiercie rozegrała swój pierwszy mecz w Klubowych Mistrzostwach Świata. Zawiercianie po pięciosetowym spotkaniu pokonali Volei Renatę, a losy rywalizacji rozstrzygnęły się w tie-breaku wygranym 16:14 po odrobieniu pięciopunktowej straty.

Zespół Michała Winiarskiego awans do KMŚ wywalczył dzięki występowi w Lidze Mistrzów, zakończonej zdobyciem srebrnego medalu. Warta została pierwszą od siedmiu lat polską drużyną, która zdecydowała się na udział w tym turnieju. Intensywny terminarz i konieczność nadrabiania spotkań ligowych sprawiły, że zawiercianie przystępowali do rywalizacji po wymagającym okresie.

Mecz z Volei Renatą od początku był wyrównany, jednak pierwszy set ułożył się po myśli Warty. Dobra gra w polu serwisowym i skuteczność w ataku pozwoliły zawiercianom zbudować przewagę i kontrolować przebieg partii, wygranej 25:19.

W drugiej odsłonie inicjatywę przejęli gospodarze. Volei Renata lepiej wykorzystywała błędy rywali, a końcówka, rozegrana na przewagi, przyniosła im zwycięstwo 27:25.

Trzeci set ponownie należał do zespołu Michała Winiarskiego. Warta zachowała więcej spokoju w decydujących fragmentach i po raz drugi w meczu wygrała 25:19.

Czwarta partia przyniosła przewagę Brazylijczyków, którzy skuteczniejszą grą doprowadzili do tie-breaka, zwyciężając 25:20.

Decydujący set długo toczył się punkt za punkt. Przy stanie 12:7 bliżej zwycięstwa była Volei Renata, jednak zawiercianie odpowiedzieli serią punktów i odwrócili losy rywalizacji. Skuteczny atak Aarona Russella w końcówce przypieczętował wygraną Warty 16:14 i zwycięstwo w całym spotkaniu.