Polscy siatkarze w pierwszym spotkaniu grupy C podczas Mistrzostw Świata U19 mierzyli się z Włochami. Po niezwykle emocjonującym starciu, to Biało-Czerwoni dopisali premierowe zwycięstwo i dwa punkty do swojego dorobku.

 

Stracony set na otwarcie czempionatu

Spotkania z Włochami w każdej kategorii wiekowej to dla siatkarzy trudne zadanie. Nie inaczej było także w pierwszym meczu Mistrzostw Świata U19. Biało-Czerwoni od początkowych fragmentów musieli mierzyć się z wymagającymi warunkami narzuconymi przez rywali. Na start stracili cztery punkty (0:4) i byli zmuszeni gonić wynik do początku premierowej odsłony. Mimo ambitnej postawy, podopieczni Jacka Nawrockiego nie zdołali wyrównać, ulegli 20:25 i musieli odrabiać straty w meczu.

Zmiana na prowadzeniu

Druga i trzecia partia to zacięta rywalizacja z obu stron. I choć wynik długo oscylował wokół remisu, to w obu setach końcówki lepiej wytrzymywali Polacy. Nasi reprezentanci dwukrotnie zwyciężyli 25:22, wychodząc na prowadzenie 2:1.

Sportowa złość Włochów

Podrażnieni dwoma przegranymi setami z rzędu Włosi wskoczyli na wyższy poziom. Już na początku czwartej odsłony wyszli na prowadzenie 4:0, a później do samego końca kontrolowali sytuację i wygrali wysoko 25:14. Tym samym doprowadzili do tie-breaka.

Niesamowity powrót Biało-Czerwonych!

Zdecydowanie najwięcej emocji polskim kibicom przyniosła piąta partia. Choć wydarzenia dzieją się w niej szybciej niż zazwyczaj, tym razem obie ekipy długo walczyły o końcowe zwycięstwo. Początek nie napawał optymizmem. Niesieni sukcesem w poprzednim secie Włosi dominowali i rządzili na parkiecie, co dało im wysokie prowadzenie 9:2. I kiedy wydawać się mogło, że Polacy stracili nadzieję, kompletnie odmienili swoją grę. Nasi reprezentanci zanotowali niezwykłą serię siedmiu (!) oczek z rzędu, co pozwoliło im doprowadzić do remisu (9:9) i wciąż marzyć o wygranym spotkaniu. Od tego momentu obie ekipy kilkukrotnie zmieniały się na prowadzeniu, lecz żadna z nich nie zdołała wyraźnie odskoczyć.

O temperaturze emocji najlepiej świadczy fakt, że set zazwyczaj grany do 15, zakończył się wynikiem 20:18 dla reprezentantów Polski. Zawodnicy Jacka Nawrockiego pokazali ogromną siłę charakteru i wolę walki, co dało im zwycięstwo i dwa punkty do grupowej tabeli.

 

Skład Polaków: Oskar Trawka, Wojciech Olejniczak, Patryk Głowa, Maksymilian Łysoń, Olgierd Skóra, Tymoteusz Lenik, Jakub Szczurowski, Jakub Przybyłkowicz, Maciej Drąg, Cezary Ślusarz, Bartosz Chrzanowski, Marcel Steyer