Ostatnie chwile dzielą nas od startu kolejnego sezonu zimowego w skokach narciarskich. Dla polskich kibiców będzie on wyjątkowy nie tylko ze względu na Igrzyska Olimpijskie. Za kilka miesięcy zobaczymy bowiem ostatni w karierze skok Kamila Stocha.
Cztery miesiące emocji!
Sezon 2025/2026 wystartuje już w najbliższy piątek (21.11) w norweskim Lillehammer, gdzie rozpocznie się rywalizacja w Pucharze Świata. Następnymi przystankami będą z kolei Falun, Ruka, Wisła, Klingenthal oraz Engelberg. Pod koniec grudnia tradycyjnie czeka nas Turniej Czterech Skoczni, a po jego zakończeniu Puchar Świata ponownie zawita do Polski, tym razem do Zakopanego. Stamtąd karuzela Pucharu Świata przeniesie się do Sapporo, a tuż po nim oglądać będziemy walkę o medale Mistrzostw Świata w Lotach Narciarskich, które odbędą się w Oberstdorfie. Przed najważniejszą imprezą czekającą nas w tym sezonie rywalizacja przeniesie się jeszcze do Willingen. Kilka dni później czekają nas już Zimowe Igrzyska Olimpijskie we Włoszech. Następnie odbędą się zmagania w lotach w Bad Mitterndorf, a po ich zakończeniu powrócimy na duże skocznie do Lahti i Oslo. Sezon zakończą loty w Vikersund i Planicy. Ostatni konkurs Pucharu Świata zaplanowany jest na 29 marca.
Przed nami walka o medale olimpijskie!
Bez wątpienia najważniejszym wydarzeniem w tym sezonie będą XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie, których gospodarzami będą Mediolan i Cortina d’Ampezzo. Impreza czterolecia rozpocznie się 6 lutego (choć zmagania w hokeju na lodzie, curlingu czy snowboardingu zaczną się jeszcze wcześniej), a zakończy 16 dni później. Rywalizacja o medale olimpijskie w skokach narciarskich będzie toczyła się w Predazzo. Kibiców czekają dwie nowości. Podczas tych igrzysk Panie zawalczą nie tylko na małym obiekcie, ale także po raz pierwszy w historii na skoczni dużej. Z kolei tradycyjną „drużynówkę” u mężczyzn zastąpi konkurs duetów. Nie będą także rozgrywane kwalifikacje, bowiem MKOl ustalił limit 50 miejsc. Trudno powiedzieć, czego możemy się spodziewać po naszych reprezentantach. Przypomnijmy jednak, że podczas ostatnich igrzysk w Pekinie jedynym polskim medalem był brąz wywalczony przez Dawida Kubackiego.
Koniec pewnej epoki – pożegnanie legendy
Moc wzruszeń i zapewne niejedna uroniona łza czeka (nie tylko polskich) kibiców podczas ostatniego weekendu Pucharu Świata w Planicy. Jak wiemy już bowiem od jakiegoś czasu, ostatnie skoki w karierze odda jedna z legend tego sportu – Kamil Stoch. 38-latek w swoim dotychczasowym dorobku ma m.in. medale Igrzysk Olimpijskich, Mistrzostw Świata, Mistrzostw Świata w Lotach czy Mistrzostw Świata Juniorów, a także dwie Kryształowe Kule, trzy wygrane Turnieje Czterech Skoczni czy dwukrotne zwycięstwo w cyklu Raw Air.
Jak było w Letnim Grand Prix?
Między sezonami zimowymi najlepsi zawodnicy rywalizowali tradycyjnie w Letnim Grand Prix. Indywidualnie po jednym zwycięstwie odnieśli Maciej Kot i Dawid Kubacki, natomiast na najniższym stopniu podium raz zameldował się Kamil Stoch. Stoch i Kubacki triumfowali także w konkursie duetów w Predazzo. W Letnim Pucharze Kontynentalnym błyszczał z kolei nasz młody talent – Kacper Tomasiak. 18-latek dwukrotnie stawał na najwyższym stopniu podium, a raz był drugi. Dzięki temu zwyciężył w klasyfikacji generalnej cyklu.
Debiutant na inaugurację!
Poznaliśmy już skład reprezentacji Polski na inauguracyjne zawody Pucharu Świata w Lillehammer. Wśród zawodników znalazł się Kacper Tomasiak, który triumfował w cyklu Letniego Pucharu Kontynentalnego, a w debiucie w Letnim Grand Prix w Klingenthal zajął 8. miejsce. Teraz 18-latka czeka debiut w Pucharze Świata. Oprócz Tomasiaka do Norwegii udadzą się Dawid Kubacki, Kamil Stoch, Paweł Wąsek, Aleksander Zniszczoł i Piotr Żyła.
Zostaw komentarz