Kamil Majchrzak (57. ATP) zakończył swój udział w turnieju ATP250 w Brisbane na ćwierćfinale. Polak rozegrał jednak świetne zawody, a zatrzymał go dopiero rozstawiony z jedynką Danił Medvedev. 

 

Thriller i wygrana Majchrzaka na otwarcie!

Pierwsza partia dzisiejszego pojedynku pomiędzy Kamilem Majchrzakiem (57. ATP), a Daniłem Medvedevem (13. ATP) był niesamowicie zacięty. Spotkanie lepiej rozpoczął reprezentant Polski, który już na początku przełamał faworyzowanego rywala i wyszedł na 3:1. Rosjanin jednak natychmiast odpowiedział przełamaniem powrotnym, a chwilę później, utrzymując własne podanie doprowadził do remisu 3:3. Od tego momentu obaj tenisiści wygrywali swoje gemy serwisowe, co sprawiło że do rozstrzygnięcia premierowej odsłony potrzebny był tie-break. W nim pierwsze dwie akcje powędrowały na konto Medvedeva, ale Biało-Czerwony nie zamierzał rezygnować. Doprowadził do wyrównania na 2:2, a następnie przejął inicjatywę. Od stanu 2:3 wygrał trzy punkty z rzędu, co sprawiło, że odskoczył na dwa oczka (5:3). Co więcej nasz reprezentant utrzymał koncentrację i zwyciężył w tie-breaku 7:4, a w całym secie 7:6 obejmując prowadzenie w meczu.

 

Powrót Medvedeva

W kolejnych dwóch partiach Majchrzak grał świetnie taktycznie, jednak rywal wzniósł się na wyżyny. Medvedev nie tylko odpierał ataki naszego tenisisty, lecz również imponował skutecznością pierwszego serwisu. To sprawiło, że w drugiej odsłonie wygrał 6:3, zaś w trzeciej 6:2. Tym samym zwyciężył w całym spotkaniu 2:1 i awansował do półfinału, natomiast Polak pożegnał się z turniejem.

Warto jednak podkreślić, że były to fenomenalne zawody w wykonaniu Biało-Czerwonego. Majchrzak, który grał jako Lucky Looser, pokonał kolejno Altmaiera i Opelkę, a w spotkaniu z tenisistą, który do niedawna plasował się w czołowej dziesiątce rankingu ATP również napsuł krwi rywalowi.