W ramach ćwierćfinału turnieju WTA 1000 w Dosze na korcie twardym Iga Świątek zmierzyła się z Marią Sakkari.
O wczorajszym meczu, w którym Polka wywalczył sobie awans do ćwierćfinału pisaliśmy tutaj:
Iga jest najwyżej rozstawioną Polką w rankingu, a Sakkari obecnie zajmuje 52. miejsce w rankingu WTA (niedawno była 3 rakietą świata).
Obie panie spotykały się wcześniej siedem razy. 4 z 3 spotkań wygrała Polka.
Dzisiejsze spotkanie okazało się trudniejsze od wczorajszego. Polka zaczęła od „oddania” pierwszego gema Greczynce. Na szczęście po ostrej wymianie piłek ostatecznie Świątek cieszyła się z wygranego seta 6:2.
W drugiej partii było jeszcze trudniej, ponieważ w pewnym momencie zrobiło się 4:1 dla rywalki. Nasza tenisistka odrobiła trzy gemy z rzędu, a ostatni wygrała w błyskawicznym tempie – do zera. I tak naprawdę zrobiła to samym serwisem (w tym asem).
Greczynka jednak nie odpuściła doprowadziła do remisu w setach.
O zwycięstwie zadecydowała trzecia odsłona, w której Sakkari wyszła na 5:2 i wydawało się, że tylko cud może uratować raszyniankę przed katastrofą…
Cudu ostatecznie nie było, ale Polka zdołała wyrównać na 5:5.
Przy kolejnym serwisie Świątek rywalka miała kolejne dwie piłki meczowe. Pierwszą z nich Polka obroniła, ale przy drugiej popełniła błąd przy siatce co ostatecznie oznaczało pożegnanie z turniejem i brak szansy na kolejny tytuł…
Maria Sakkari (Grecja) – Iga Świątek (Polska, 1) 2:6, 6:4, 7:5
Zostaw komentarz