Tenis ziemny: Piotr Matuszewski zagra w ćwierćfinale w Bratysławie!

Piotr Matuszewski

Piotr Matuszewski i Daniel Cukierman udanie zainaugurowali challengera w Bratysławie. Polak wraz ze swoim partnerem w dwóch setach pokonali białorusko-ukraińską parę: Liutarevich/Prihodko, dzięki czemu awansowali do ćwierćfinału. Z rywalizacją pożegnali się Szymon Walków oraz Karol Drzewiecki.

 

Matuszewski i Cukierman zagrają o półfinał!

Piotr Matuszewski i Daniel Cukierman pokazali dobrą formę w pierwszej rundzie challengera w Bratysławie. Już na samym początku spotkania z Liutarevichem i Prihodko przełamali rywali, a następnie utrzymali własne podanie i wyszli na prowadzenie 2:0. Do końca pierwszej partii oba duety wygrywały własne serwisy, co sprawiło, że Polak i Izraelczyk zwyciężyli 6:4.

Nieco inny przebieg miała druga odsłona, w której wynik oscylował wokół remisu aż do stanu 4:4. Wtedy inicjatywę ponownie przejęli Matuszewski i Cukierman. To oni odebrali atut podania przeciwnikom, by chwilę później postawić kropkę nad i i wykorzystać już pierwszą piłkę meczową. Tym samym zwyciężyli ponownie 6:4, a w całym spotkaniu 2:0. Takie rozstrzygnięcie oznaczało, że awansowali do ćwierćfinału. Rozstawieni z dwójką tenisiści w walce o półfinał zmierzą się z czeską parą Barnat/Duda.

 

Niewykorzystane okazje się mszczą

Niezwykłe emocje towarzyszyły spotkaniu Karola Drzewieckiego i Vlada Victora Cornei. Choć po pierwszej partii przeciwko Hynekowi Bartonowi i Denysowi Molchanovi nic na to nie wskazywało. Polak i Rumun ulegli bowiem gładko 2:6 dwukrotnie tracąc serwis. Tak szybko stracony set zadziałał na nich jednak jak zimny prysznic. W drugiej odsłonie pokazali zdecydowanie lepszą grę i nie tylko stoczyli wyrównaną walkę z rywalami, lecz zwyciężyli w tie-breaku 10:8, dzięki czemu doprowadzili do wyrównania w meczu. Do wyłonienia ćwierćfinalistów potrzebny był jeszcze jeden set.

Super tie-break miał niezwykle dramatyczny przebieg. Żadna z par nie zdołała zbudować większej przewagi aż do stanu 6:6. Wtedy to Drzewiecki i Matuszewski przełamali Bartona i Molchana, a następnie wygrali dwa punkty przy własnym podaniu, dzięki czemu mieli do dyspozycji piłkę meczową. Niestety, nie wykorzystali tej szansy, podobnie jak kolejnych dwóch. Rywale zaś złapali drugi oddech i po doprowadzeniu do remisu (9:9), zapisali kolejne dwa oczka na swoim koncie, co dało im zwycięstwo 11:9, a w całym meczu 2:1. Sprawdziło się powiedzenie, że niewykorzystane okazje się mszczą.

 

Szybka porażka Walkowa

W Bratysławie zobaczyliśmy jeszcze trzeciego z naszych deblistów. Jednak Szymon Walków i Ivan Sabanov w pojedynku z Alvesem i Pokornym nie znaleźli sposobu na rywali. W pierwszej partii Polak i Serb zdobyli zaledwie jednego gema, ulegając 1:6. W drugiej zobaczyliśmy nieco więcej walki na korcie. Aż do stanu 4:4 ciężko było wskazać kto zapiszę tę odsłonę na swoją korzyść. W końcówce ponownie lepsi okazali się Brazylijczyk i Słowak, którzy notując drugie przełamanie wygrali seta 6:4, zaś całe spotkanie 2:0.

O autorze: Edyta Kostrzewa

Pasjonatka polskiej siatkówki reprezentacyjnej oraz klubowej, entuzjastka strzelectwa sportowego oraz zapasów. W wolnych chwilach miłośniczka puzzli i dobrego rocka.

Dołącz do nas:

PRZEKAŻ DALEJ: