WEC: Robert Kubica wicemistrzem serii!

AF Corsą – Robert Kubica – WEC
Dziś miało miejsce zakończenie rywalizacji w Długodystansowych Mistrzostwach Świata w tym sezonie. Wśród zespołów mających jeszcze niewielkie szanse na zwycięstwo była AF Corsa okraszona numerem 83, gdzie m.in. jeździ Robert Kubica. Jednak jest to niefabryczna ekipa Ferrari w momencie, gdy fabryczny zespół z numerem 51, znajdował się na pozycji lidera klasyfikacji generalnej.
Krótkie podsumowanie wyników:

Sezon rozpoczął się w Losali, gdzie wygrała ekipa Ferrari #50. Świetnie się zaprezentował zespół, na którym najwięcej uwagi zwracali polscy kibice, gdzie Robert Kubica dojechał zaraz za liderem, o czym mogliśmy przeczytać TUTAJ.

Na Imoli zespół Kubicy dojechał na 4 miejscu. Wygrała po raz kolejny ekipa Ferrari, tym razem ze swoim drugim samochodem, czyli #51.

Ferrari okraszone numerem 51 w składzie powtórzyło swój sukces jeszcze w kolejnym wyścigu w Spa-Francorschamp. To był najgorsza i jedyna rywalizacja, w której AF Corsa nie zdobyła choćby punktu.

Z najgorszego weekendu dla zespołu Roberta, przenieśliśmy się do tego najlepszego i to podczas najważniejszej rywalizacji każdego sezonu Długodystansowych Mistrzostw Świata, czyli zwycięstwie w 24h Le Mans, które bardziej opisaliśmy TUTAJ.

Pozostałe 3 wyścigi ekipa Roberta Kubicy kończyła w drugiej połowie pierwszej dziesiątki i chociaż na Fudżi oraz w Sao Paulo osiągali lepsze wyniki niżeli fabryczne auta Ferrari, tak ciągle brakowało do wyprzedzenia w generalce samochodu z numerem 51. W tych wyścigach wygrali Cadillac #12 na Interlagos, Porsche #6 w Austin oraz Alpine #35 w Fudżi.

Klasyfikacja 7/8 rund:

1. Ferrari AF Corsa #51 – James Calado, Antonio Giovinazzi, Alessandro Pier Guidi – 115 pkt

2. AF Corsa #83 – Robert Kubica, Phil Hanson, Yifei Ye – 102 pkt

3. Porsche Penske Motorsport – Kevin Estre, Laurens Vanthoor – 94 pkt

8h Bahrajn

Już po kwalifikacjach było wiadome, że będzie ciężko zespołowi Roberta Kubicy powalczyć z liderami klasyfikacji generalnej. Ekipa Polaka bowiem nie weszła do tzw. Hyperpole i zakończyła czasówkę na odległym 12 miejscu. W tym samym momencie Ferrari #51 nie dość, że weszło dalej, to jeszcze uzyskało 7 czas.

Start jednak dał nadzieję, by wierzyć. Phill Hanson, który rozpoczął wyścig w ekipie #83, już po kilku zakrętach znalazł się tuż obok Antonio Giovinazziego na 8 lokacie. Były to jednak mile złego początki. Przez większość wyścigu AF Corsa trzymała się końca pierwszej dziesiątki, w tym samym momencie lider klasyfikacji generalnej w jego najlepszym momencie znalazł się nawet na drugiej pozycji.

Podczas przedostatniego stintu ze świetnej strony pokazał się Ye, który w pewnym momencie był nawet 4. Później do auta wszedł Robert, który miał zakończyć sezon za kierownicą. Po tym zjeździe auto z numerem 83 spadło na 12 lokatę, ale jak się okazało, miało jedną z najlepszych strategii do końca tego wyścigu. Dzięki niej awansowali na nawet 4 lokatę na około godzinę przed końcem. Tuż za Ferrari z numerem 51. Niestety niedługo później drugi samochód ekipy z Maranello #50 wyprzedził AF Corse, która zakończyła 8-godzinny wyścig Bahrajnie na 5 miejscu, co dało zespołowi Roberta Kubicy 2 miejsce w klasyfikacji generalnej. Tę rywalizację wygrały dwa samochody Toyoty.

Klasyfikacja generalna WEC:

1. Ferrari AF Corsa #51 – James Calado, Antonio Giovinazzi, Alessandro Pier Guidi – 133 pkt

2. AF Corsa #83 – Robert Kubica, Phil Hanson, Yifei Ye – 117 pkt

3. Ferrari #50 – Antonio Fuocco, Miguel Molina, Nicklas Nielsen – 98 pkt

Autor: Maksymilian Żminkowski

Dołącz do nas:

PRZEKAŻ DALEJ: