W pierwszym w tym sezonie turnieju European Tour Krzysztof Ratajski mierzył się z 17-letnim Lukiem Littlerem. Niestety finalista Mistrz Świata 2024 okazał się zbyt mocny, przez co Polak zakończył swój udział już na 2. rundzie, ulegając 3:6

Przeciwnik z najwyższej półki

Tym razem los nie był łaskawy dla naszego jedynego zawodnika w European Tourze. Krzysztof Ratajski w drugiej rundzie trafił na rewelacyjnego 17-letniego Luke’a Littlera, który dopiero po deciderze pokonał w 1/32 finału Portugalczyka — Jose de Souse 6:5. Anglik bez żadnego respektu “wjechał” do światowej czołówki za sprawą niesamowitego występu na zakończonych trzeciego stycznia mistrzostwach świata, gdzie swojego pogromcę znalazł dopiero w wielkim finale, ulegając swojemu rodakowi i imiennikowi — Luke’owi Humphriesowi. Co więcej, Littler dostał zaproszenie do Premier League, gdzie również radzi sobie dobrze. W chwili obecnej z dorobkiem 11 oczek zajmuje 3. miejsce

Bezbarwny występ polskiego zawodnika

The Polish Eagle z racji rozstawienia nie musiał zaczynać turnieju w Belgii od pierwszej rundy. Polak od samego początku nie wyglądał najlepiej, lecz udawało się mu utrzymywać swój licznik, przez co ciągle pozostawał w grze o końcowy triumf (3:3). Na nasze nieszczęście młody Anglik wrzucił wyższy bieg. Najpierw po raz kolejny obronił swój licznik, następnie przełamał reprezentanta Polski, kończąc całe spotkanie wynikiem zamykając w trzech lotkach wartość 55

European Tour – 2. runda

KRZYSZTOF RATAJSKI — LUKE LITTLER 3:6